Milion, może półtora: dokładnie nie wiadomo, ilu ludzi opuściło domy w prowincji Idlib, uciekając przed ofensywą, którą prowadzą armia prezydenta Asada, Rosjanie i Irańczycy.
/ KHALIL ASHAWI / REUTERS / FORUM
To ostatni kawałek Syrii w rękach opozycji. Idlibu, gdzie przebywają 4 mln ludzi (połowa to uchodźcy wewnętrzni), broni 40 tys. bojowników; w dużej części to radykalni islamiści (po 9 latach wojny opozycja umiarkowana została zmarginalizowana). W reakcji na ofensywę i w obawie przed nową falą uchodźców w ostatnich dniach Turcja wprowadziła do Idlibu 9 tys. żołnierzy; było już kilka ich starć z armią Asada. Prezydent Erdoğan grozi, że jeśli Asad się nie zatrzyma, dojdzie do otwartej konfrontacji. Na zdjęciu: pod miastem Idlib, 11 lutego 2020 r. ©(P)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















