Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Na skróty

Na skróty

26.06.2005
Czyta się kilka minut
“Myśl Papieża: »Życie to zachwyt, silniejszy nawet od śmierci« była kluczem do mojej pracy - tłumaczy Giacomo Battiato, reżyser wchodzącego właśnie na ekrany polskich kin filmu “Karol. Historia człowieka, który został Papieżem", w wywiadzie dla “Gazety Wyborczej". - Pozwalałem prowadzić się emocjom. Sposobem na przybliżenie się do tematu była stuprocentowa dokumentacja i stuprocentowa inwencja. Chciałem wiedzieć jak najwięcej i mieć swobodę kształtowania tej wiedzy. I trochę jest tak, że wszystko, co dzieje się w filmie, jest w stu procentach prawdą i w stu procentach fałszem. Bardzo wiele kwestii, które słyszymy w filmie, to słowa Papieża, ale jednocześnie nic, co się naprawdę wydarzyło, nie odbyło się tak, jak to pokazałem w filmie". W Koninie w wieku 74 lat zmarł nagle Henryk Kluba, reżyser, pedagog, wieloletni rektor PWSFTviT w Łodzi. Debiutował w roku 1966 r. filmem “Chudy i inni", w latach 70. współtworzył serial telewizyjny “Doktor Ewa", jego ostatnim dziełem była poświęcona śmierci Witkacego “Gwiazda Piołun". Występował też jako aktor - m.in. był jednym z dwóch ludzi niosących szafę w etiudzie Romana Polańskiego. “Epoka radzieckiego mieszkalnego nieładu pozostawiła po sobie ślady nie tylko w krajobrazie współczesnego miasta rosyjskiego, ale także w umysłach jego mieszkańców. Lokatorzy radzieckich mieszkań zatracili, jak się wydaje, samą pamięć o sakralnym porządku domostwa. Ich przyzwyczajenia zostały ukształtowane przez środowisko zagracone i nieuporządkowane, w którym panował całkiem nieświęty chaos. Lokal postradziecki - choć zamieszkany teraz tylko przez jedną rodzinę - zachował ten styl w spadku. Radziecka estetyka życia codziennego bardzo wcześnie przestała respektować sakralny aspekt przestrzeni mieszkalnej. Wysiłek ideologii skierowany był wręcz na jej desakralizację. Ostatecznym celem reżimu było pozbawienie całego narodu uniwersum życia prywatnego i pozostawienie mu - jako jedynie rzeczywistej - sfery społecznej". Tymczasem świat człowieka postradzieckiego “trwa na granicy zagłady, a tęsknota za Domem osiąga najwyższe napięcie ducha, porównywalne tylko z wysiłkiem modlitewnym" - pisze Maria Rogińska w “Kontekstach", analizując, jak tęsknota za światem udomowionym znajduje odzwierciedlenie we współczesnym prawosławiu. “Prawosławni z przerażeniem reagują na zmiany zachodzące w świeckim otoczeniu. (...) Nierzeczywiste, nieuporządkowane, nie swoje domy, jałowe, bezpłodne rodziny, brak drogowskazów w powszechnym chaosie przestrzeni i czasu, a jednocześnie jakiś inny, nieprawidłowy, nowy porządek, gdzie wszystko jest policzone, zidentyfikowane, ujęte w NIP-y, kody, pliki komputerowe - dla prawosławnych są to znaki szatańskiej wszechmocy. Subkultura prawosławna trzyma się tego, co pewne, wzorów XIX-wiecznych, zachowuje mentalność oblężonej twierdzy i wraz z ogólnorosyjskim dyskursem przyswaja wojenny obraz świata". Trafiający właśnie do księgarń kwartalnik (2004, nr 3-4) kontynuuje rozpoczęty w numerze poprzednim temat “Dom - droga istnienia". Znajdziemy tu m.in. szkice o Ziemi Obiecanej jako domu Izraela i jego Boga oraz o “niesamowitych domach", nawiedzających literaturę. A także artykuł o współczesnym micie, opowiadającym, jak ojciec Karola Wojtyły w okopach I wojny przeczuł papieskie przeznaczenie swego syna, oraz blok materiałów przypominających postać Jana Strzeleckiego. “Moja polityczność wynika z mojej religijności. Religia i literatura muszą wypływać z serca, a ono jest właśnie po lewej stronie. Stąd też wypływają ciągoty do lewactwa. Zauważ, że Chrystus w swoich czasach był lewakiem i po prostu rozpieprzał zastany, skostniały świat. Nie ma żadnej sprzeczności w łączeniu lewicowości z religijnością, wręcz przeciwnie. Literatura wycofała się z tego zupełnie. Wydaje mi się, że tak dalej nie można, że trzeba rozwalić tę parnasistowską, nadętą, salonową, zadowoloną z siebie i tchórzliwą literaturę. Dzisiaj medialnie się gra w literaturę, stroi wobec czytelnika jakieś pajacowate miny. Co za literackie bagno! A pisarze przechadzają się niczym pawie w tym bagnie. Rok temu ja, prowincjusz przybyły do Warszawy, widziałem pana Pilcha, adorowanego, cmokanego przez salon medialno-finansowy i szczęka mi opadła. Bo musi być inaczej, to pisarz musi adorować, ale nędzę, śmietnik, niesprawiedliwość. I nawet nie słowem, bo ono za słabe, życiem po prostu - w rozmowie z Agnieszką Wolny-Hamkało deklaruje Mariusz Sieniewicz, który ostatnio opublikował książkę “Żydówek nie obsługujemy". - Jako twórca muszę opisywać to, co mnie boli, to, co boli innych ludzi. Do cholery jasnej! Przecież chodzi o to, żeby wyjęzyczać codziennie zabijany świat, a nie o to, że mam katar albo że nie zrobiłem wczoraj kupy i cierpię z tego powodu narcystycznie, egoistycznie". W archiwach włoskiej telewizji RAI odnaleziono taśmy z około 30 godzinami niewykorzystanego materiału, który nakręcił Federico Fellini podczas pracy nad swym ostatnim filmem “Głos księżyca". W krakowskim Bunkrze Sztuki można oglądać wystawę “Boys", której autorki - Magdalena Ujma i Joanna Zielińska - postanowiły namówić artystów na zmierzenie się z funkcjonującymi we współczesnej Polsce wzorcami męskiej tożsamości. Prezentowane są prace m.in. Bujnowskiego, Kozyry, Nieznalskiej, Sztwiertni i grupy Azorro. Zastosowana w “Castorpie" metoda pisarska Huellego polega na tym, iż “we wszystkim, o czym mówi, intensyfikuje znaczenia, nadaje przedmiotom, sytuacjom, postaciom różne sensy. I to właśnie decyduje o bogactwie i gęstości semantycznej jego prozy. Nie ma w niej niczego, co byłoby przypadkowe i wyczerpywało się na znaczeniach powierzchniowych, ta powieść, którą można czytać jako ciekawą historię o młodym człowieku, który przyjechał do Gdańska na początku XX stulecia, nasycona jest wielorakimi znaczeniami" - pisze Michał Głowiński na łamach “Przeglądu Politycznego", komentując powieść Pawła Huellego, który swym tytułowym bohaterem uczynił główną postać “Czarodziejskiej góry" Manna. “»Castorp« nie jest przedłużeniem, jest samodzielną fabułą, opowiadającą o bohaterze znanym z arcydzieła. Jest swoistą grą pisarza z tym arcydziełem, polegającą na przejęciu wybranych wątków, rozbudowaniu ich, oraz na nawiązywaniu do pewnych literackich zasad, które w pierwowzorze funkcjonowały. Oryginalność polega tutaj właśnie na zapożyczeniu. Plagiator ukrywa zależności, czyni to także, choć z pewnością nie tak konsekwentnie epigon. Pisarz organizujący powieść w sposób, w jaki zademonstrował ze znakomitą literacką wirtuozerią Huelle, działa w sposób przeciwny, jego cel jest odwrotny: zmierza do tego, by czytelnik pojął, iż ważną rolę grają literackie odniesienia do tego, co w taki lub inny sposób przywoływane, ale nigdy nie wskazane bezpośrednio". W Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu otwarto wystawę dzieł sztuki i dokumentów pochodzących z przekazanych Ossolineum zbiorów Jana Nowaka Jeziorańskiego. Obok obrazów, rzeźb i dzieł sztuki użytkowej oglądać można m.in. rękopisy listów Józefa Czapskiego, Jerzego Giedroycia, Witolda Gombrowicza i Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Uniwersytet Jagielloński nosi się z zamiarem produkcji i sprzedaży... wina, pochodzącego z własnych winnic pod Bochnią. Władze leżącej opodal Torunia wsi Grabowiec nadały jednej z ulic imię... Obi Wana Kenobiego, bohatera “Gwiezdnych wojen" Lucasa.
(

(af)

4

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]