Mroki doliny Tabor

Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli (...) Piotr rzekł do Jezusa: "Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza". Nie wiedział bowiem, co mówi. Łk 9, 32n
Czyta się kilka minut

okruchy słowa

Ewangeliczny opis przemienienia na górze Tabor można by poddać głębokiej reinterpretacji, zgodnej z upodobaniami naszej epoki. Zamiast świateł Taboru pojawiałby się wtedy głęboki mrok, sama góra natomiast niepokojąco przypominałaby depresję Morza Martwego.

Po przeprowadzeniu niezbędnych demistyfikacji dowiedzielibyśmy się, że zabranie na górę trzech Apostołów stanowiło nieprzemyślaną decyzję, gdyż pozostała dziewiątka uczniów musiała z konieczności wyrażać sprzeciw wobec trzyosobowej nomenklatury apostolskiej. W dodatku wybrana trójka nie stanęła na wysokości zadania i nie potrafiła zachować się odpowiednio. Najpierw wybrani uczniowie popadli w drzemkę, potem zaś zaczęli mówić od rzeczy. Ich propozycję, by zbudować na Taborze trzy namioty, można uważać za przejaw rewizjonizmu, w którym usiłowano poddać głębokim zmianom przyjętą wcześniej koncepcję planu zbawczego. Zarówno propozycja ta, jak i pragnienie pozostania na górze Tabor świadczą dodatkowo o duchowej alienacji i braku poczucia więzi z resztą grona apostolskiego.

Przy podobnym podejściu można z najpiękniejszych wydarzeń Ewangelii uczynić ciemne karty Kościoła. Zbawcze działania Chrystusa staną się wtedy nieistotnym epizodem, natomiast interpretacyjne talenty demistyfikatorów zdecydowanie przyćmią blask Bożego światła. Prowadzi to ostatecznie do efektu nowej odmiany robaczka świętojańskiego, który potrafi się zachwycać jedynie własnym światłem, nawet jeśli siła jego oddziaływania nie jest porównywalna do światła Taboru.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2008