Przesłuchanie byłego premiera w charakterze podejrzanego to wyjątkowe zdarzenie. Mateusz Morawiecki musi po raz pierwszy skonfrontować się z zarzutami prokuratorskimi i naprawdę grozi mu za podejmowane decyzje więzienie.
Zarzuty wobec Morawieckiego
Chodzi oczywiście o naruszenia prawa przy organizacji tzw. wyborów kopertowych. Faktem jest, że wiosną 2020 r., po wybuchu pandemii, sytuacja była wyjątkowa. Jednak w takich warunkach konstytucja przewiduje proste rozwiązanie – ogłoszenie stanu nadzwyczajnego, którego skutkiem jest m.in. konieczność przełożenia wyborów, a na to rządzący wtedy PiS nie chciał się zdecydować z powodów czysto politycznych.
Ale każde alternatywne postępowanie oznaczało w istniejących warunkach naruszenie prawa. Morawiecki jako premier zgodził się je firmować i teraz musi za to odpowiedzieć. Inaczej zachował się ówczesny wicepremier Jarosław Gowin, który odmówił poparcia dla wyborów kopertowych, wymuszając w ten sposób poszukiwanie kompromisowego rozwiązania. Które znaleziono i dzięki temu wynik wyborów nie był kwestionowany.
Dziś jednak od konsekwencji prawnych dla samego Morawieckiego ciekawsze mogą być ich skutki polityczne. Były premier traci obecnie punkty w wewnątrzpisowskiej rywalizacji o schedę po Jarosławie Kaczyńskim. Tym bardziej że na jego ludziach ciążą jeszcze inne, poważniejsze zarzuty – o malwersacje związane z działalnością Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
Polityczne skutki kłopotów byłego premiera
Perspektywa utraty wpływów w PiS może spowodować, że Morawiecki zacznie szukać jakiejś politycznej alternatywy. Np. możliwości dokonania rozłamu w PiS i szukania politycznego porozumienia z PSL. By kiedyś, gdyby np. notowania obecnego rządu zaczęły szorować po dnie, znaleźć się w wygodnej pozycji do tworzenia nowego układu – w roli łącznika między PSL, częścią PiS i Konfederacją.
Stałoby się to realne zwłaszcza wtedy, gdyby do drugiej tury wraz z Trzaskowskim wszedł Sławomir Mentzen, a nie Karol Nawrocki. Dziś, mimo coraz lepszych wyników sondażowych kandydata Konfederacji, wydaje się to wciąż mało prawdopodobne. Jednak już sam kiepski wynik Nawrockiego w drugiej turze może doprowadzić do podważenia przywództwa Jarosława Kaczyńskiego i dekompozycji PiS.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















