Morawiecki wpadł w prawdziwe kłopoty. Grozi mu więzienie

Perspektywa utraty wpływów w PiS może spowodować, że Morawiecki zacznie szukać jakiejś politycznej alternatywy. Np. możliwości dokonania rozłamu.
Czyta się kilka minut
Mateusz Morawiecki po przesłuchaniu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. 27 lutego 2025 r. // Fot. Wojciech Olkuśnik / East News
Mateusz Morawiecki po przesłuchaniu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. 27 lutego 2025 r. // Fot. Wojciech Olkuśnik / East News

Przesłuchanie byłego premiera w charakterze podejrzanego to wyjątkowe zdarzenie. Mateusz Morawiecki musi po raz pierwszy skonfrontować się z zarzutami prokuratorskimi i naprawdę grozi mu za podejmowane decyzje więzienie.

Zarzuty wobec Morawieckiego

Chodzi oczywiście o naruszenia prawa przy organizacji tzw. wyborów kopertowych. Faktem jest, że wiosną 2020 r., po wybuchu pandemii, sytuacja była wyjątkowa. Jednak w takich warunkach konstytucja przewiduje proste rozwiązanie – ogłoszenie stanu nadzwyczajnego, którego skutkiem jest m.in. konieczność przełożenia wyborów, a na to rządzący wtedy PiS nie chciał się zdecydować z powodów czysto politycznych. 

Ale każde alternatywne postępowanie oznaczało w istniejących warunkach naruszenie prawa. Morawiecki jako premier zgodził się je firmować i teraz musi za to odpowiedzieć. Inaczej zachował się ówczesny wicepremier Jarosław Gowin, który odmówił poparcia dla wyborów kopertowych, wymuszając w ten sposób poszukiwanie kompromisowego rozwiązania. Które znaleziono i dzięki temu wynik wyborów nie był kwestionowany.

Dziś jednak od konsekwencji prawnych dla samego Morawieckiego ciekawsze mogą być ich skutki polityczne. Były premier traci obecnie punkty w wewnątrzpisowskiej rywalizacji o schedę po Jarosławie Kaczyńskim. Tym bardziej że na jego ludziach ciążą jeszcze inne, poważniejsze zarzuty – o malwersacje związane z działalnością Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych

Polityczne skutki kłopotów byłego premiera

Perspektywa utraty wpływów w PiS może spowodować, że Morawiecki zacznie szukać jakiejś politycznej alternatywy. Np. możliwości dokonania rozłamu w PiS i szukania politycznego porozumienia z PSL. By kiedyś, gdyby np. notowania obecnego rządu zaczęły szorować po dnie, znaleźć się w wygodnej pozycji do tworzenia nowego układu – w roli łącznika między PSL, częścią PiS i Konfederacją.

Stałoby się to realne zwłaszcza wtedy, gdyby do drugiej tury wraz z Trzaskowskim wszedł Sławomir Mentzen, a nie Karol Nawrocki. Dziś, mimo coraz lepszych wyników sondażowych kandydata Konfederacji, wydaje się to wciąż mało prawdopodobne. Jednak już sam kiepski wynik Nawrockiego w drugiej turze może doprowadzić do podważenia przywództwa Jarosława Kaczyńskiego i dekompozycji PiS.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Kłopoty byłego premiera