Mikołaj Trzaska, „Kantry"

Czyta się kilka minut

Choć na "Kantry" Mikołajowi Trzasce towarzyszy Andrzej Stasiuk, nie mamy do czynienia z realizacją spod znaku spoken word. To - jak deklarują sami artyści - pamiętnik z podróży. Płytę wypełniają muzyczne impresje, mające swe źródło przede wszystkim w materiale zebranym przez pisarza podczas jego bałkańskich wypraw, a także w jego prozie. Dźwięki instrumentów (saksofony, klarnety, perkusja, kontrabas, klawisze, akordeon) łączą się z dokonanymi m.in. w Słowenii, Bośni i Hercegowinie nagraniami terenowymi oraz recytacjami literata.

Muzyka, rozegrana ze wspaniałym wyczuciem przestrzeni, snuje się nieco leniwie, budując wciągającą, trochę duszną atmosferę. Chwilami transowe, organiczne, niemal etniczne peregrynacje przywołują ducha wczesnego Łoskotu. W strzępkach monologów Stasiuka ważniejszy od sensów zdaje się rytm, barwa, klimat. Momentami jego recytacje kreują iście hipnotyzujący nastrój - jak mówi Trzaska - "wypełnionej napięciem, wciągającej nudy". Słowa bywają zamazane, przetworzone, nieczytelne, co dodaje im wieloznaczności i wielowymiarowości.

Całość, zachwaszczona zebranymi podczas eskapad nagraniami ("Dyktafon spełnił tu rolę aparatu fotograficznego" - mówią artyści) - rozmowami, komentarzami, obserwacjami Stasiuka; przeżarta atmosferą bałkańskich ulic, miast, knajp czy choćby śpiewami muezzina z sarajewskiego minaretu - składa się w niebywale sugestywną dźwiękową przygodę.

Płyta jest dopracowana, przemyślana, ale nie nazbyt wystudiowana i wychuchana. Zachowuje należytą surowość, niekiedy wręcz naturalizm. Poetycki, pełen magii album na pograniczu jazzu, kameralistyki, etno i onirycznego słuchowiska.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2007