Reklama

Migracje: kontekst i detal

04.07.2022
Czyta się kilka minut
Po wydarzeniach w Melilli, San Antonio i na Morzu Śródziemnym bardziej niż kiedykolwiek – oraz bez emocji – potrzebujemy zrozumienia, czym w praktyce jest presja migracyjna.
Melilla. Hiszpania, 24 czerwca 2022 r. JAVIER BERNARDO / AP / EAST NEWS
D

Działacze praw człowieka rzadko używają takich słów. Ich zdaniem są one zbyt techniczne i niewystarczająco oddają fakt, że za masową migracją kryje się dramat pojedynczych ludzi. Niesłusznie: pojęcie „presja migracyjna” – opisujące napięcia na granicach zamożnych i ubogich regionów świata (np. Europy i Afryki Północnej czy emiratów Zatoki Perskiej i Rogu Afryki) – jest przecież neutralne. I jeszcze nigdy tak nie potrzebowaliśmy jego zrozumienia, jak po trzech ostatnich tragediach.

Najpierw, 24 czerwca, co najmniej 35 osób zginęło na granicy Maroka i Melilli, usiłując przedostać się do tej hiszpańskiej enklawy w północnej Afryce. Wielu straciło życie po upadku z 6-metrowego ogrodzenia; niektórzy, mając przed sobą barierę, za sobą zaś kordon brutalnych służb marokańskich, stratowali się nawzajem. Już po wszystkim zrobiono zdjęcia. Widać na nich ułożone jedno na drugim ciała...

3785

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]