Mieczysław Weinberg, „Symphonies, vol. 3: Symphony No. 16 op. 131, Symphony No. 14 op. 117"

Czyta się kilka minut

To trzecia płyta katowickiej NOSPR dla brytyjskiej wytwórni Chandos z muzyką Mieczysława Weinberga. Na pierwszym krążku znalazły się ­"V Sym­­­fonia" oraz "Sinfonietta nr 1", na drugim - "IV Symfonia", "Sinfonietta nr 2" oraz "Rapsod na tematy mołdawskie". A przecież apetyt rośnie w miarę słuchania. Nie tylko ze względu na niezwykłą muzykę polsko-mołdawsko-rosyjskiego kompozytora (urodził się w 1919 r. w Warszawie, rodzice pochodzili z Mołdawii, w 1939 r. uciekł do ZSRR; zmarł w Moskwie w 1996 r.), ale także na zapierające dech w piersiach interpretacje.

"XVI Symfonia" (Weinberg napisał ich 26!) powstała w 1981 r. Jest ponad półgodzinnym freskiem, w którym kompozytor, kontynuując tradycję swoich wielkich mistrzów (przede wszystkim Szostakowicza, Mahlera, a jeśli przysłuchać się głuchym uderzeniom introdukcji, odnajdziemy także nawiązania m.in. do Brahmsa), buduje swój własny instrumentalny świat. Głęboko tragiczny w wyrazie, muzycznie intensywny, ekspresywny, nasycony dramatycznymi spiętrzeniami, lirycznymi zawieszeniami (solowe fragmenty oboju, wiolonczeli czy klarnetu), kilkoma wyciszeniami (fortepian!), które tylko podsycają ogień. Zresztą, Gabriel Chmura i NOSPR nie pozwoliliby tej muzyce ani na moment zgasnąć.

"XIV Symfonię" (z 1977 r.) otwiera liryczne Largo - z altówkowym tematem (kontynuowanym potem przez flety, klarnety i smyczki), z chorałem dętych; modlitwą, której ekspresji nie da się łatwo pominąć ani zapomnieć. Allegro przypomina groteskowe scherza Szostakowicza. Weinberg wiedział, że najlepszym środkiem do uzyskania muzycznego szaleństwa jest instrumentalna - i gęsta jak syberyjski las - polifonia. Pamięta o tym również Chmura, wydobywając wszystkie linie i skrzyżowania, co może przyprawić o zawrót głowy. Prawie dziesięciominutowe Adagio daje oddech. Kilka skromnych gestów, kameralne brzmienie orkiestry, pojedyncze myśli wybranych instrumentów (m.in. fortepian, róg), które w wykonaniu katowickich symfoników brzmią tak, jakby chciały powiedzieć coś ważnego, mimo że ściszonym głosem - to wszystko pozwala zbudować kulminację, która wybucha z finałowym Moderato. Monumentalnym, zagarniającym, ogromniejącym z każdym taktem. Podsumowującym całe dzieło. Podsumowującym świetną płytę. Nie, to jeszcze nie koniec planów NOSPR-u. To jeszcze nie koniec listy dzieł Weinberga...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2006