Reklama

Mieć w życiu własną wiertarkę. Felieton Zuzanny Radzik

18.07.2022
Czyta się kilka minut
Są pewnie prostsze sposoby na stres niż układanie płytek. Powinno zadziałać choćby siekanie natki pietruszki czy cebuli. Byle w spokoju i w dużych ilościach.
Fot. GRAŻYNA MAKARA
C

Czyli tak to się robi? Chciałam tylko popatrzeć, z ciekawości” – zagaduję głupio, chodząc po remontowanym mieszkaniu. Jak to się robi, doskonale wiem. W końcu przy poprzednim remoncie sama gipsowałam ściany i maskowałam pęknięcia. Ale i tak co jakiś czas wstaję od biurka, robię obchód i zagaduję. Nie wiem, czy miła im ta ciekawość czy traktują ją jak słabo zakamuflowaną formę kontroli. W końcu oświadczam przy kolacji: „Myślę, że byłabym szczęśliwa, układając płytki”.

Fantazjuję więc o walorach pracy fizycznej i rozmarzam się nad medytacyjnym aspektem monotonnych czynności. Można w ciszy, można słuchając muzyki. Skupienie na szerokości fugi, wzorze całości. O czymś jeszcze musiałabym myśleć? Na pewno są jakieś pułapki, na przykład przycinanie. Pewnie zaczęłoby mnie coś boleć. Opowiadam znajomemu. Mówi, że brzmię, jakbym chciała się zaciągnąć do układania glazury w ramach urlopu...

4930

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]