Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Miasto wciąż Miłosza

Miasto wciąż Miłosza

10.05.2015
Czyta się kilka minut
Miało go nie być, bo patron antypolski. Potem miał szybko upaść, bo niby kto się dziś interesuje poezją? A jednak Festiwal Miłosza odbędzie się po raz czwarty.
Z żoną Carol i wnuczką Erin na przyjęciu z okazji 90. urodzin, Kraków, 30 czerwca 2001 r. Fot. Paweł Ulatowski / AGENCJA GAZETA
Z

Za pierwszym razem to tylko wycieczka. Międzywojnie, krótko, przejazdem. Kraków mu się podoba.

Drugi raz? W czasie okupacji. Znowu przelotnie – Czesław Miłosz jest w drodze do Krzeszowic, gdzie odwiedza Kazimierza Wykę, towarzyszy mu Jerzy Andrzejewski. Wiosna, piękny dzień, oni pieszo. Lądują w Kawiarni Plastyków, przy ul. Łobzowskiej. Żona Adama Ważyka pracuje tam jako kelnerka, ukrywając swoją żydowskość. Potem upijają się rumem w knajpie koło dworca. Nie byle co: w Warszawie rumu wtedy nie ma.

A potem już 1945 r. Do podkrakowskich Goszyc, majątku teściowej Jerzego Turowicza, który zaprosił tam poetę po upadku Powstania, wkracza Armia Czerwona. Miłosz pożycza od kogoś solidne buty i razem z pierwszą żoną Janką maszeruje do Krakowa. Dzięki wstawiennictwu Ważyka dostaje z małżeństwem Brezów przydział na mieszkanie przy ul. św. Tomasza. Bywa na libacjach w słynnym Domu...

8116

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]