"Meeting. Two Worlds of Modal Music - Indian Ragas"

Najnowsza płyta Dominique'a Vellarda (śpiew), Kena Zuckermana (sarod), Swapana Chaudhuriego (tabla) oraz Keyvana Chemiraniego (zarb) stawia przed słuchaczem pytanie o tożsamość dwóch wielkich tradycji. Artyści położyli bowiem obok siebie średniowieczne pieśni Zachodu oraz tradycyjne - skomponowane na indyjskich ragach - instrumentalne improwizacje Wschodu. Jest to więc spotkanie czy zderzenie? A może próba odnalezienia wspólnego muzycznego pnia?.
Czyta się kilka minut
 /
/

Porządkując pozornie odmienny repertuar, muzycy posłużyli się kilkoma podstawowymi modi. W obu kręgach kulturowych modus był swoistym kompozytorskim przepisem, podług którego przyrządzano muzyczne potrawy. Obejmował on nie tylko skalę wysokości, ale związany był z mgliście określonym rysunkiem melodycznym, a także ogólną estetyczno-etyczną i emocjonalną aurą. Nierzadko stawał się również bazą kunsztownych improwizacji.

Na płycie znajdziemy conductus “Natali Regis gloriae" i graduał “Universi qui te expectant" zderzone z ragą “Bhimpalashri" (modus in D). Posiłkujące się ragą “Pahari" improwizacje stanowią z kolei preludium do “Alleluia, Angelus Domini", a “Manj Khammaj" jest instrumentalnym tłem pochodzącej z XIV w. francuskiej ballady “Bontés, sen, valours et pris" Jehana de Lescurela (modus in C). Virelais “Douce amour, confortez moi" tegoż Lescurela kończy fragment z ragą “Bihag" oraz instrumentalnym anonimowym utworem “Principio di virtu" (modus in E).

Jednak najciekawszą układanką elementów jest wieńcząca płytę sekwencja utworów utrzymanych w modus frygijskim. Całość rozpoczyna melizmatyczna sefardyjska pieśń “Ven querida" - pełna tęsknoty i rozczarowania, zaśpiewana miękko i z niezwykłą wrażliwością. Na tle burdonowych, niemal jęczących dźwięków sarodu po chwili słychać dalszy ciąg snutej na indyjskim instrumencie opowieści. Kreśląc coraz dłuższe meliczne łuki, ekspresją śpiewu Vellard co rusz osiąga stan mistycznego zapamiętania w przejmującym hymnie “O splendissima gemma" Hildegardy z Bingen. Doprawiając muzykę mniszki frazami sarodu, muzycy budują narrację, która nieuchronnie prowadzi do niemal transowej, wyrazistej rytmicznie ragi “Bhairavi".

Obok podobnej pryncypialnej zasady organizacji materiału, dwa światy modalnej muzyki utrzymane są w zadziwiająco zbieżnej temperaturze emocjonalnej. Wydawałoby się, że europejski chłód i ascetyzm średniowiecznej twórczości zostanie przykryty radosną i nieposkromioną muzyką Indii. Przez odpowiedni dobór kompozycji artyści udowadniają, że jest zgoła inaczej. Podejmują próbę odpowiedzi na postawione wcześniej pytanie o wspólne korzenie dwóch muzycznych kultur, nieśmiało podają argumenty i wskazują tropy. Jeśli tylko poddamy się ich sugestiom, odnajdziemy zupełnie nieznane brzmieniowe konteksty.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 29/2004