Ładowanie...
Medialne sukcesy Ratko Mladicia
Zdaniem krytyków serbskiego rządu, wiadomość o ujęciu generała była "balonem próbnym", przy pomocy którego władze chciały oszacować skalę ewentualnych protestów zwolenników Mladicia. Równie prawdopodobna jest jednak hipoteza, że "news" miał zagmatwać kwestie sekretnych negocjacji i tym samym skompromitować rząd. Mimo pozornej błyskotliwości, obie te inicjatywy uznać można za nieco chybione. Po kilkunastu miesiącach zapewnień, że zatrzymanie Mladicia jest "kwestią dni", rząd Kosztunicy i tak utracił znaczną część kredytu zaufania, jakim obdarzano go na Zachodzie. Z kolei ogłaszanie kolejnych fałszywych alarmów przez władze pozwoli zapewne uniknąć burzliwych protestów ulicznych, ale obrońcy Mladicia i tak wezmą polityczny odwet na Kosztunicy, popierając w jesiennych wyborach parlamentarnych radykalnych nacjonalistów.
DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!
Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!
Masz już konto? Zaloguj się
Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
360 zł 160 zł taniej (od oferty 10/10 na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Napisz do nas
Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.
Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!
Podobne teksty
Newsletter
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]