Do minionego poniedziałku nikt się nie przyznał do przeprowadzenia zamachu w Ankarze, w którym w sobotę 10 października zginęło prawie 100 osób, a 500 zostało rannych; byli to uczestnicy pokojowej demonstracji, anty-rządowej i prokurdyjskiej. Rząd Turcji obwinia o zamach tzw. Państwo Islamskie, Kurdowie zaś są przekonani, że stoi za nim właśnie rząd lub/i tureccy ekstremiści prawicowi. Masakra, po której w wielu miastach doszło do starć z policją – protestowali Kurdowie i przeciwnicy prezydenta Erdoğana – jeszcze bardziej zaognia atmosferę przed wyborami do parlamentu, zaplanowanymi na 1 listopada. Na zdjęciu: pogrzeb jednej z ofiar zamachu (o Turcji piszemy też w dziale Świat). ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















