Reklama

Maniery demokratyczne

Maniery demokratyczne

24.11.2006
Czyta się kilka minut
Teresa Bogucka z kaczorem Kacperkiem /fot. arch. rodzinne T. Boguckiej
-

---ramka 474444|lewo|1---Zabawki, zabawy

Zabawek było mnóstwo, ale prostych - drewniane klocki, "pchełki", kalkomanie. Jako jedyna dziewczynka w rodzinie dostałam celuloidową lalkę - nazywała się Milusia. Ręce i nogi miała na gumkach. Ilekroć się zepsuła, oddawano ją do "kliniki lalek". Szczerze mówiąc - Milusia nic mnie nie obchodziła. Wolałam zabawy chłopięce, bo chciałam być akceptowana przez braci. Była nas czwórka, ciągle zabiegaliśmy o uwagę rodziców, co nie było łatwe, bo pracowali w Krakowie i często wyjeżdżali. Rekompensowali nam to zabawami odświętnymi, starannie przygotowywanymi - bawiliśmy się w teatr cieni za rozwieszonym prześcieradłem, inscenizowaliśmy ulubione książki. W 1955 roku, kiedy wydano "Winnetou" i "Old Shatterhanda" - mama zrobiła nam piękne pióropusze i staliśmy się plemieniem indiańskim. Kupowano nam też...

17508

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]