Mam synodalność i nie zawaham się jej użyć

Gdyby w Kościele wybierano słowo roku, ranking otwierałaby „synodalność”. Termin nie nowy, ale w 2018 r. zrobił karierę. „Synodalność jest drogą dla Kościoła w trzecim tysiącleciu” – mówił Franciszek już w rok po swym wyborze.
Czyta się kilka minut

Wtedy jego słowa uznano za ukłon w stronę synodów biskupich (na jubileusz 50 lat istnienia). Cztery zwołane za tego pontyfikatu i zapowiedź piątego zdawały się potwierdzać tę opinię.

Rok 2018 sporo zmienił. W marcu Kongregacja Nauki Wiary przyjęła obszerny dokument o nowym, zgodnym z zamysłem Franciszka znaczeniu synodalności. To coś innego niż kolegialność, coś więcej niż dzielenie się władzą z biskupami. Za misję i losy Kościoła odpowiedzialni mają być wszyscy ochrzczeni: duchowni i świeccy, mężczyźni i kobiety. Tak, jak chciał Sobór Watykański II.

Rewolucyjny potencjał słowa pierwsi zrozumieli biskupi. Na październikowym synodzie rozdział o synodalności – wprowadzony do dokumentu końcowego w ostatniej chwili i tylnymi drzwiami – spotkał się z największym sprzeciwem (zaraz po homoseksualizmie).

Bo Franciszkowa synodalność to otwarcie się na innych. Rozmowa i wysłuchanie zdań odmiennych. Uznanie realnej, nie teoretycznej roli świeckich w Kościele: na każdym poziomie (od Watykanu po najmniejszą parafię) i w każdej sprawie (ekonomicznej i duszpasterskiej). To broń w walce z klerykalizmem – głównym źródłem wszystkich kościelnych problemów. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1/2019