Major Spinner melduje

Pół świata ogarnął szał na kręcenie w dłoni fidget spinnerem. Rosja zajmuje drugie miejsce w świecie – po USA – pod względem liczby zakupów tych zabawek, produkowanych zresztą głównie w Chinach.
Czyta się kilka minut
 / DOMENA PUBLICZNA
/ DOMENA PUBLICZNA

Jakość trafiającej na rosyjski rynek produkcji pozostawia wiele do życzenia. Toteż agencja federalna ­Roskomnadzor czuwa, by spinnery nie były szkodliwe dla zdrowia. Raczej nie przyczepi się do firmy Caviar, która specjalnie dla rosyjskiego klienta wyprodukowała jedyny egzemplarz fidget spinnera ze złota za drobne 999 tys. rubli.

Ale nie kiepski plastik i nie złoto niepokoją rosyjskie media. Telewizja Rossija24 przekonywała, że spinnery stanowią zagrożenie dla rosyjskiego społeczeństwa. Dlaczego? Ano, po pierwsze, zostały wymyślone w USA. To samo w sobie jest podejrzane. Proszę sobie przypomnieć i skojarzyć: Władimir Putin stwierdził kiedyś, że internet jest projektem CIA (w domyśle: powstał, aby zniewolić świat). Spinner też zapewne ma taką misję. Po drugie, zdaniem Rossiji24, to nie są niewinne zabawki, lecz sprytne narzędzie opozycji. No bo kto kręci spinnerem w dłoni – jak np. lider opozycji Aleksiej Nawalny – ten jest podatny na wezwania do demonstracji lub uprawianie wolnomyślicielstwa. Niedopuszczalna to rzecz. W czasach ZSRR było hasło: „Kto dziś słucha jazzu, jutro sprzeda ojczyznę”.

Wynalazki Zachodu w ogóle są w Rosji podejrzane. Takie pokemony przykładowo. Blogera Rusłana Sokołowskiego skazano za grę w Pokemon Go w cerkwi na 3,5 roku łagru w zawieszeniu. Deputowany Dumy Franc Klincewicz uprzedzał, że owa gra to wynalazek diabła. A popularny dziennik „Komsomolskaja Prawda” przekonywał, że jest ona narzędziem szpiegowskim, służącym amerykańskim służbom wywiadowczym. Generał FSB przestrzegał na łamach gazety, że gra umożliwi CIA dostęp do sekretnych obiektów.

Modne gry, zabawki czy aplikacje pojawiają się co kilka miesięcy, przez jakiś czas publiczność szaleje na ich punkcie, a potem znudzona rzuca w kąt. Ale pewne mechanizmy myślenia i reagowania na takie mody są stare jak świat. W Rosji ciągle żywy jest stereotyp, że coś wymyślonego na Zachodzie jest dziełem ciemnych sił, wywiadu czy innych specsłużb i ma na celu zawładnięcie umysłami Rosjan, a zaraz potem rosyjskimi surowcami. Dziś kręcisz fidget spinnerem, jutro Putina uczynisz zerem. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2017