Ludziom to nie przeszkadza

„TP” 9/2014
Czyta się kilka minut

Po przeczytaniu artykułu Filipa Springera („Ferie pod blacha falistą”) pragnę dorzucić kilka moich spostrzeżeń. Od kilku lat uzbrojony w aparat fotograficzny wojuję z tymi, którzy zaśmiecają krajobraz. Piszę pisma do gmin i Zarządu Dróg, ilustrując je zdjęciami. Nie mogę odnotować sukcesów. Zlikwidowałem dwa bilbordy, jedną budę, sławojkę i kilka „szmat” (banerów). To wszystko na przestrzeni dwu lat! Już wiem, że polski system prawny ułatwia postawienie szpetnej budy i przeciwdziała jej szybkiemu usunięciu. Instytucje w korespondencji ze mną zawsze podają całe strony paragrafów, które stanowią przeszkodę nie do przebycia w ochronie krajobrazu.

Niedawno jechałem z Warszawy do Puław via Góra Kalwaria i Kozienice. Przyglądałem się przystankom PKS. Toż to małe szpetne kloaki z wulgarnymi napisami. W zeszłym roku ktoś zadał sobie trud i sfotografował te potworki architektoniczne w całej Polsce. W warszawskiej Kordegardzie zrobiono wystawę kilkuset tych fotografii. Rezultat jest żaden! W kraju, gdzie jest kilka Akademii Sztuk Pięknych, wydziały architektury i architektury krajobrazu. Dlaczego tak się dzieje?

W Polskim społeczeństwie, które jest podobne do równiny, żyje niewielu ludzi z wyczuciem piękna i wysoką świadomością estetyczną. Nie ma też ludzi, którzy by wiedzieli, jak wykorzystać tych mających zmysł piękna i umiejętność zastosowania go praktyce. Polska to dzisiaj kraj ludzi niezwykle prostych, a nawet prymitywnych. Często mają oni wysoki status materialny, ale są duchowo ubodzy. Blisko jest im do odpustowych kramów, szczęk i falistej blachy.

Widać to nie tylko po braku szacunku dla krajobrazu. Jest to widoczne w wulgarnej polszczyźnie przetykanej anglicyzmami. Szczególnie zaś w stanowionym prawie i braku jakiejkolwiek zdolności do tworzenia systemów. Widać to w wymiarze sprawiedliwości, segregacji śmieci i oczywiście w służbie zdrowia. Ma rację Filip Springer, kiedy pisze, że „ludziom to nie przeszkadza”. Nie liczyłbym na „merytoryczne rozmowy o pięknie i harmonii”. Trzeba czekać na nowe pokolenia i mieć nadzieję, że będą one zdolniejsze i wrażliwsze od dzisiejszych.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2014