Ludwik Dorn, polityk z właściwościami

Czyta się kilka minut

Wśród polityków bez biografii i właściwości coraz mniej takich: w życiorysie Ludwika Dorna była świetna karta opozycyjna w PRL, która z harcerskiej Czarnej Jedynki zaprowadziła go do pomocy robotnikom Radomia w 1976 r. (został wówczas pobity przez milicję), do KOR, a następnie Solidarności. Były też świetne teksty i tłumaczenia (przybliżał polskiemu czytelnikowi m.in. prozę Johna Le Carré, w wydanym u progu przełomu numerze „Literatury na Świecie” poświęconym pisarzowi opublikował pamiętny esej „Szpiedzy: zgrzybiałe, niepotrzebne dzieci”), a nawet bajki dla dzieci.

Nazywany „trzecim bliźniakiem”, przez lata współpracował z braćmi Kaczyńskimi, co przyniosło mu posadę szefa MSWiA i marszałka Sejmu. W parlamentarnych polemikach doceniany także przez oponentów, w wywiadach prasowych błyskotliwy, w ostatnim czasie stał się jednym z najwyrazistszych krytyków PiS. Zmarł w wieku 67 lat. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 16/2022