Reklama

Lewak z urodzenia

Lewak z urodzenia

05.01.2017
A co jeśli nasze przekonania i decyzje polityczne zależą od naszych genów?
Fot. AFP / EAST NEWS // MONTAŻ „TP”
J

Już Arystoteles określił człowieka „zwierzęciem politycznym”. Współcześnie można to stwierdzenie rozumieć bardzo głęboko. Schodząc aż na poziom DNA.

Od kiedy technologie pozwalające na sekwencjonowanie DNA stały się powszechnie dostępne, naukowcy szukają kolejnych cech, na które mają wpływ nasze geny. Wiadomo: wzrost, kolor oczu, skłonność do otyłości... A co z naszymi codziennymi wyborami: hamburger czy sałatka, wieczór przed telewizorem czy bieg dookoła Błoń? Niektórzy idą nawet o krok dalej i zastanawiają się, czy geny wywierają wpływ na nasze wybory nie tylko dnia codziennego, ale również na te kształtujące świat, w którym żyjemy – wybory polityczne.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat powstała cała dziedzina wiedzy – genopolityka – badająca wpływ genów na decyzje i zachowania polityczne. Korzysta ona z metod i wyników licznych nauk, przede wszystkim genetyki...

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Komentarze

nie przekonuje mnie to, chociażby dlatego iż jest tu niewiele na temat np. środowiska z jakich wywodzą się bliźnięta jednojajowe. załóżmy że, badana grupa bliźniąt jednojajowych zamieszkuje w zasobnej rodzinie, w grupie koczujących nomadów, i dla przeciwwagi, rodzina o podobnym statusie materialnym, z tym że rodzice bliźniaków są nowojorskimi intelektualistami… proszę mi głośno (z przekonaniem) powiedzieć że w obu przypadkach będą to liberałowie ;) niewątpliwym "atutem" owych badań na "dziedziczność przekonań politycznych" będzie typowa manipulacja społeczeństwem (nawiasem i tak już dość podatnego), proszę zauważyć jakie może to mieć konsekwencje w społeczeństwie które jest w WIĘKSZOŚCI przekonane że DNA warunkuje życie człowieka od urodzenia, mam tu namyśli, głównie cechy takie jak przekonanie o dziedzicznej patologii, lub dla odmiany inteligencji. Mnie osobiście przekonuje pogląd prof. Roberta Sapolsky`ego który w jednej ze swoich książek napisał (z pamięci): "DNA _nie_funkcjonuje_ w_separacji_ od środowiska".

No, jasne, że nie dla tych, którzy wierzą w tzw. "wolną wolę" i jej podobne fantazmaty o charakterze w dużej mierze religijnym.

Dziękuję za ten artykuł. W ogóle cieszę, że Tygodnik nie boi się poruszać tego typu tematów z obszarów psychologii i socjologi ewolucyjnej (ha, ha, choć tych określeń autorka nie używa) w dyskretny sposób. W jakimś sensie nauka dogania i udowadnia powszechną obserwację o tym, że jesteśmy silnie genetycznie uwarunkowani, zawartą na przykład w powiedzeniach: "jabłko nie daleko od jabłoni", "choćbyś naturę widłami wypędzał i tak wróci", "ufaj raczej charakterowi niż słowom" itd. Wydaje się zresztą nieprawdopodobne, żeby ewolucja zostawiła obszar strategii społecznych (a one ściśle wiążą się z wyznawaną ideologią/systemem wartości) na boku. Człowiek wyewoluował jako istota społeczna i jego prokreacja zależy od strategii społecznej, a tego ewolucja nie odpuszcza. Konsekwencje faktu, że nasze strategie społeczne (czyli to jakie relacje społeczne chcemy tworzyć)są uwarunkowane genetycznie niestety są niezwykle pesymistyczne i groźne jeśli przedostaną się do pop-kultury. Może lepiej nie rozwijać... Przyjacielem prawda, ale większym Platon...

…że się dyskretnie powtórzę za prof. Robertem Sapolsky`m "Geny nie istnieją w oderwaniu od środowiska" od siebie dodam, "nasyć społeczeństwo, to nie zastrzelą cię za przekonania" Nigeryjczyk pierwszego dnia po urodzeniu nie włada biegle nigeryjskim, trzy lata później adoptowany przez parę norwegów aklimatyzuje się do chłodów (organizm dostosowuje się), dwie dekady do przodu kończy uniwersytet, lub …odsiadkę w więzieniu, zależnie od tego kogo zastał na swojej drodze życiowej. w obu przypadkach działają czynniki zewnętrzne, na geny również. na dzień dzisiejszy możemy wykonać odpowiednie testy genetyczne, które _jedynie_sugerują_ co warto było by zmienić, by przeżyć w zdrowiu swoje życie, teoretycznie… więcej na ten temat pisze epigenetyk prof. Tim Spector w swojej książce "jednakowo odmienieni", również badacz bliźniąt jednojajowych.

No i tej wersji się trzymajmy

Podobne teksty

Tadeusz Pabjan, Artur Sporniak
Kinga Wołoszyn, Mateusz Hohol
Michał Kuźmiński, Mark Miodownik

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]