Afgańskie dziewczęta ćwiczą się w chińskiej sztuce walki wushu (popularnie zwanej kung-fu).
/ Fot. Mohammad Ismail / REUTERS / FORUM
Klub Shaolin Wushu w Kabulu jest jednym z niewielu miejsc, w którym kobietom wolno uprawiać sport. Pomimo zagwarantowanego konstytucją równouprawnienia sytuacja Afganek jest wciąż trudna – są ofiarami przemocy fizycznej i psychicznej, przymusza się je do małżeństwa, zabrania się aktywności zawodowej. Dla dziewcząt z klubu kung-fu jest jednocześnie treningiem ciała i ducha, jak też nauką podstaw samoobrony. ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















