Kung-fu w Kabulu

Afgańskie dziewczęta ćwiczą się w chińskiej sztuce walki wushu (popularnie zwanej kung-fu).
Czyta się kilka minut
 / Fot. Mohammad Ismail / REUTERS / FORUM
/ Fot. Mohammad Ismail / REUTERS / FORUM

Klub Shaolin Wushu w Kabulu jest jednym z niewielu miejsc, w którym kobietom wolno uprawiać sport. Pomimo zagwarantowanego konstytucją równouprawnienia sytuacja Afganek jest wciąż trudna – są ofiarami przemocy fizycznej i psychicznej, przymusza się je do małżeństwa, zabrania się aktywności zawodowej. Dla dziewcząt z klubu kung-fu jest jednocześnie treningiem ciała i ducha, jak też nauką podstaw samoobrony. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2017