Reklama

Kto komu co?

Kto komu co?

10.08.2015
Czyta się kilka minut
Obiecało się, wygrało się, trzeba dotrzymać. Zdaje się na pierwszy rzut oka, że zdanie to dotyczyć musi kogoś biorącego udział w wyborach i kogoś, kto je wygrał.
Fot. Grażyna Makara
Fot. Grażyna Makara
Ż

Że przemyślenia dzisiejsze będą elementem jakże licznych analiz powyborczych i poinauguracyjnych. Otóż rzec trzeba głośno, że nie będą, że nie stworzymy tu i teraz utworu z tej kategorii. Minęło już nieco ponad ćwierć wieku, odkąd odprawiamy szalenie nieskomplikowany rytuał, polegający na pisaniu powyborczych analiz, a im więcej globalni wytwórcy klawiatur produkują tych urządzeń, tym analiz jest więcej.

Jest regułą niemal, że najpierw pisze się o czyichś obietnicach z nadzieją bądź powątpiewaniem, że się te obietnice przelicza na pieniądze bądź możliwości, a następnie, po jakimś czasie, z satysfakcją lub z żalem analitycy dzielą się swymi zaiste wzruszającymi rozczarowaniami.

Takoż rozczarowany lud wybiera kogoś, kto mu obiecuje zgrabniej, rozczarowanie zamienia się wtedy ludowi w nadzieję, po to, by w końcu nadzieja owa zamieniła się znów w rozczarowanie i tak – za...

3378

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

z kieszeni lecą na glebę te miliardy Euro i Dollarów co to je ma rozdawać swoim wyborcom. Problemem większym są wyborcy którzy mu uwierzyli w cuda a nie zobaczyli bo i nie zobaczą, gdyż Prez. Duda idzie po ich drobniaki zgodnie z prawem zachowania masy i energii.

pociągają ludzie którzy przysięgli lojalność wobec państwa vatykan, to nasze polskie interesy zostaną zagrożone chciwością tej bezlitosnej biznesowo firmy. Na pierwszy ogień może pójść polska Konstytucja. Zrobią nam z Żyda Jezusa Króla Polski i zapiszą w Ustawie Zasadniczej przewodnią rolę zawodowych katolików. Powtórzą za Klerokordatem akt istnienia w Polsce wyższej, uprzywilejowanej warstwy społecznej SZLACHTY, czyli kleru przysięgającego lojalność wobec państwa vatykan.

ale dlaczego u licha pisze Pan tak niegramotnie: vatykan? Pomijam tę małą literę, która jest chyba wykładnikiem Pana niechęci do Kościoła. Chodzi mi raczej o to, że po polsku piszemy Watykan, a oficjalna włoska nazwa brzmi Citta del Vaticano. A więc albo w i k, albo v i c. Nie dziwiłoby Pana, gdyby ktoś o Wielkiej Brytanii pisał grejt britania? A tak właśnie odbieram Pana wpis. Co nie znaczy, że się nie zgadzam z niektórymi Pana uwagami. Upolityczniony Kościół pod duchowym przewodem Rydzyka, to nieszczęście dla Polski. Już 50 lat temu przestrzegał przed taką ewentualnością Sobór Watykański II, zwołany przez Watykan, którego tak Pan nie lubi. A tak z ciekawości: czy to, że Jezus był Żydem, jest dla Pana zjawiskiem pozytywnym, czy wręcz odwrotnie?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]