Książki tygodnia: o dwóch powieściach ukraińskiego „rozstrzelanego odrodzenia”

Te książki pokazują, że współcześni pisarze ukraińscy mają za sobą bogatą modernistyczną tradycję. I że niszczenie kultury ukraińskiej przez Moskwę też ma długą tradycję.
Czyta się kilka minut
Tomasz Fiałkowski - Lektor - Książki Tygodnia

„Rozstrzelane odrodzenie” to tytuł antologii literatury ukraińskiej lat 1917-1933, wydanej w 1959 r. u Jerzego Giedroycia przez Jurija Ławrynenkę. „Odrodzenie” – bo kultura w radzieckiej Ukrainie przeżywała wtedy rozkwit i spoglądała ku Zachodowi. A „rozstrzelane” – bo hekatomba ukraińskich elit za Stalina niewiele ma analogii. Obaj pisarze, o których dziś mowa, stali się ofiarami tej zbrodni.

Mike Johannsen (rocznik 1895) został rozstrzelany w 1937 r. Młodszy od niego (rocznik 1901) Walerian Pidmohylny zginął w tym samym roku w masowej egzekucji w Karelii. Powieść Johannsena (to nie pseudonim; ojciec pisarza pochodził z Łotwy) jest brawurową purnonsensową groteską osadzoną we wspaniale odmalowanym pejzażu ukraińskiego stepu okolic Chersonia. Prócz postaci tytułowych mamy tu też Don Joségo Pereirę, hiszpańskiego szlachcica, z zawodu tyranobójcę, i jego psa, rudego setera irlandzkiego Rodolfa. Don José zaplanował zamach na hiszpańskiego dyktatora Primo de Riverę; wcześniej chce odbyć ostatnie w życiu polowanie. Rodolfo jest świetnym aporterem, umie też kompetentnie skrytykować nieudolną rymowankę swojego przyjaciela. Ten tymczasem przemienia się w Dańkę Josypowycza Pererwę, „człowieka stepu i członka rejonowego komitetu wykonawczego partii”; zabity przez kułaków, odrodzi się w poprzednim wcieleniu...

Powieść Pidmohylnego to z kolei panorama stołecznego Kijowa, oglądana oczami przybysza z prowincji, Stepana Radczenki, który przyjechał tu – a ściślej przypłynął Dnieprem – na studia. No i wchodzi do świata literatury. „Napisałem »Miasto«, bo lubię miasto, poza nim nie wyobrażam sobie ani siebie, ani swojej pracy – tłumaczył autor – napisałem je też po to, żeby w miarę możliwości zbliżyć miasto do ukraińskiej psychiki”. Jest tu oddech, dystans, ironia – wszystko, czego potrzebuje dobra proza.

Warto sięgnąć po te książki; pokazują, że współcześni pisarze ukraińscy mają za sobą bogatą modernistyczną tradycję. I że niszczenie kultury ukraińskiej przez Moskwę też ma długą tradycję...

Mike Johannsen PODRÓŻ UCZONEGO DOKTORA LEONARDA I JEGO PRZYSZŁEJ KOCHANKI, PRZEPIĘKNEJ ALCESTY, DO SZWAJCARII SŁOBODZKIEJ, przeł. Maciej Piotrowski, Wydawnictwo Kolegium Europy Wschodniej, Wrocław-Wojnowice 2023, ss. 168.

Walerian Pidmohylny MIASTO, przeł. Marcin Gaczkowski. Wydawnictwo Kolegium Europy Wschodniej, Wrocław-Wojnowice 2024, ss. 418.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Zmartwychwstali