Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Książki miesiąca

Książki miesiąca

01.02.2011
Czyta się kilka minut
Nowe mitologie.
R

Red. Jérôme Garcin, przeł. A. Kocot, WUJ, Kraków 2010

Książka pojawiła się we Francji równo pół wieku po "Mitologiach" Rolanda Barthesa (1957) i została pomyślana jako hołd złożony najwytrawniejszemu w XX wieku łowcy mitów. Rzecz zawiera 57 krótkich teksów napisanych przez kilkudziesięciu luminarzy nauki i kultury francuskiej. Współcześni autorzy nie posługują się wprawdzie metodą Barthes’a, ale nieobce im są przenikliwość i poczucie humoru wielkiego poprzednika. Pośród analizowanych zjawisk takie fenomeny (mity) jak GPS, ipod, botoks, Zidane i Kate Moss.

Radosław Kobierski: Ziemia Nod,

W.A.B., Warszawa 2010

Pokłosie imponującej roboty dokumentacyjnej oraz wielkiej wyobraźni. Na 600 stronach Kobierski snuje opowieść o mieszkańcach przedwojennego i tużpowojennego Tarnowa i najbliższych okolic. Zachwyca troska o detal, wiarygodność opowiedzianych historii, staranność w portretowaniu postaci. Znać tęgiego realistę, cyzelatora, a nade wszystko stylistę (świetna polszczyzna, co dziś wyjątkowe). Powieść bardzo niedzisiejsza, a dzięki temu - piękna.

Jacek Dukaj: Król Bólu,

Wydawnictwo Literackie, Kraków 2010

Cztery premierowe i cztery starsze opowieści króla polskiej fantastyki. Opowieści, bo raczej nie opowiadania (utwór tytułowy ma 120 stron). Nadrzędną kwestią jest tu pytanie o przyszłość cywilizacji i gatunku. Chyba nie muszę dodawać, że ta, czyli przyszłość, rysuje się w ciemnych barwach. Tak jak nie muszę przekonywać, że pomysłowa i inteligentna to proza. Dukaj to niezawodna marka, no i widać coraz wyraźniej, że w dziedzinie wizjonerstwa nie ma się z kim ścigać.

Hubert Klimko-Dobrzaniecki: Bornholm, Bornholm,

Znak, Kraków 2011

Najbardziej okazały artystycznie i problemowo utwór w dotychczasowym dorobku tego autora. Akcja powieści rozgrywa się w dwu planach czasowych - w latach drugiej wojny światowej i współcześnie, bohaterami są Niemcy, Duńczycy i Anglicy. Dekoracje powieściowe i narodowe identyfikacje nie są tu ważne. Są jak najbardziej umowne. Rzecz traktuje bowiem o sprawach uniwersalnych - obumieraniu i odradzaniu się męskości, o miłości i nienawiści.

Janusz Rudnicki: Męka kartoflana,

W.A.B., Warszawa 2011

Niby wznowienie książki, która po raz pierwszy ukazała się w 2000 r., a tak naprawdę dzieła prawie zebrane z lat 80. i 90. Zdumiewająca historia - dawne prowokacje i grube żarty Rudnickiego, zwłaszcza te wymierzone w naszą megalomanię narodową, w Polsce "posmoleńskiej" brzmią niepokojąco świeżo. Również temat emigracyjny ponownie zyskał na znaczeniu, mimo że rodacy szukają dziś mąki kartoflanej raczej w Dublinie i Londynie, nie zaś - jak bohater Rudnickiego - w Hamburgu.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]