„Krzesła”: świetny serial z Timem Robinsonem w roli głównej

Twórcy „Krzeseł” zgrabnie łączą gatunki i wyprowadzają widzów w pole. Jesteśmy w trakcie komedii biurowej, by za chwilę znaleźć się w środku naturalistycznego dramatu społecznego. Ale i tam nie zostaniemy długo.
Czyta się kilka minut
Tim Robison jako Ron w serialu KRZESŁA („The Chair Company”), Tim Robinson, Zach Kanin, HBO // materiały prasowe
Tim Robison jako Ron w serialu KRZESŁA („The Chair Company”), Tim Robinson, Zach Kanin, HBO // materiały prasowe

Ta historia zaczyna się od upadku z krzesła, a potem napięcie rośnie. Kiedy podczas firmowego eventu Ronowi (Tim Robinson), menedżerowi odpowiedzialnemu za powstawanie nowego centrum handlowego, przydarza się na oczach współpracowników ten niefortunny wypadek (czy faktycznie wypadek?), mężczyzna postanawia, że producent krzeseł powinien się o tym dowiedzieć, a może nawet ponieść odpowiedzialność, przede wszystkim zaś zareagować, zanim komuś jeszcze stanie się krzywda.

„Krzesła”: czy to komedia, dramat, a może thriller o spisku? 

Co jednak, jeśli z producentem nie można się skontaktować, a internetowe poszukiwania  mnożą coraz dziwniejsze zagadki na jego temat, zamiast dać prostą odpowiedź. Czy ta firma to jakaś przykrywka? Zapewne, ale co jest pod nią?

Tak oto Ron przeżywa załamanie i opuszcza przewidywalny świat korporacji, by w poszukiwaniu prawdy wkroczyć do świata wydarzeń: zabawnych, paranoicznych, krindżowych, wulgarnych i przerażających – niekiedy jednocześnie. Bohater traci nerwy, zdobywa osobliwego przyjaciela i wreszcie robi coś, co ma znaczenie, w przeciwieństwie do nielubianej pracy.

Twórcy tego oryginalnego serialu zgrabnie łączą gatunki i co rusz wyprowadzają widzów w pole. Jesteśmy w trakcie komedii biurowej, by za chwilę znaleźć się w środku naturalistycznego dramatu społecznego. Ale i tam nie zostaniemy długo. Ostatecznie tylko my i Ron znamy prawdę, gdy szef mówi o nim: Ron lubi swoje proste życie. Nie musi szukać wrażeń”. 

KRZESŁA („The Chair Company”), tw. Tim Robinson, Zach Kanin, HBO Max, 2025

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 50/2025