Reklama

Krymskie dzieciństwo

Krymskie dzieciństwo

z Kijowa
10.08.2020
Czyta się kilka minut
„Staram się dawać im przykład godnego zachowania wobec represji. Nie chcę, aby rosły w nienawiści” – tak o swoich czworgu dzieciach mówi Mumine Salijewa. Jej mąż Sejran siedzi w rosyjskim więzieniu.
Na zakończenie tegorocznego ramadanu – islamskiego miesiąca postu i modlitwy – kobiety z „Krymskiego Dzieciństwa” przyszły z prezentami także do rodziny Elzary Sulejmanowej. Na zdjęciu Elzara z małym Musą. Wieś Stroganowka na Krymie, 23 maja 2020 r. / KRYMSKIE DZIECIŃSTWO
T

Tata nie zagra z nimi w piłkę, nie nauczy jeździć na rowerze, nie pomoże odrobić lekcji. Niektóre urodziły się, gdy ojciec był już uwięziony – mogą go zobaczyć na fotografiach i nagraniach z sądów. Na Krymie, anektowanym przez Rosję ponad sześć lat temu, na powrót taty oczekuje 184 dzieci z rodzin krymskotatarskich więźniów politycznych.

Stroganowka, Krym

W pogodne piątkowe popołudnie, 24 lipca, we wsi Stroganowka w rejonie (tj. powiecie) symferopolskim zniknął trzyletni Musa. Chłopczyk bawił się w piaskownicy obok domu. Jego mama, Elzara Sulejmanowa, zostawiła go tam na chwilę, aby pomóc chorej teściowej. Odkąd półtora roku temu rosyjskie służby aresztowały jej męża Rusłana, a także jego brata, została sama z trójką dzieci.

Plakaty ze zdjęciem czarnookiego malca momentalnie obiegły Krym. Musy szukało łącznie kilkanaście tysięcy ludzi. W pomoc zaangażowali się nie tylko Tatarzy Krymscy, ale też inni mieszkańcy Półwyspu: Ukraińcy i Rosjanie przychodzili do Tatarów, mówiąc, że sami mają dzieci, więc rozumieją strach i ból matki. Mówili też, że wiedzą, iż ojciec chłopca jest więźniem politycznym.

Dwa dni później ciało dziecka znaleziono w studzience kanalizacyjnej. Trwa śledztwo. Najprawdopodobniej był to nieszczęśliwy wypadek. Tatarzy Krymscy nie mówią już o nim inaczej niż „nasz Musa”. Pośmiertnie stał się symbolem dzieci, których dzieciństwo zostało zrujnowane wraz z rosyjską aneksją Krymu.

Mamo, FSB przyszło

– Widok ojca rzucanego na ziemię w kajdankach zostawia głęboki ślad w dziecięcej psychice – mówi mi Mumine Salijewa. – Razem z moim mężem aresztowano sześciu innych działaczy. Gdy zamknęły się drzwi za naszymi mężczyznami, jednego dnia bez ojców zostało 31 dzieci. Ta liczba mnie uderzyła. Tego dnia zrozumiałam, że trzeba stworzyć jakiś system pomocy dzieciom, bo one są w tej sytuacji najbardziej pokrzywdzone i bezbronne.


Mumine Salijewa koordynuje pomoc dla dzieci z rodzin uwięzionych działaczy krymskotatarskich. Krym, 2020 r. / ARCHIWUM PRYWATNE

Mumine, z zawodu ekonomistka, jest matką czworga dzieci i żoną Sejrana, aktywisty, który trzy lata temu został aresztowany pod zarzutem terroryzmu (to typowy „gumowy” paragraf). Jest jedną z tych kobiet, na które spadło zapewnienie bytu rodzinom i walka o uwolnienie mężów. A także wychowanie poranionych emocjonalnie dzieci – w czym, mimo starań matek, potrzebna jest profesjonalna pomoc.

Bo gdy rozmawiamy o wpływie aresztowań ojców na dzieci, Mumine mówi wprost: zespół stresu pourazowego. Odtąd wiele z nich się jąka, mają tiki nerwowe. Dwunastolatki nagle zaczynają moczyć się w nocy, boją się spać same. Budzą się z krzykiem: „Mamo, FSB przyszło!”. Niektóre zaczynają chorować: wcześniej okazy zdrowia, łapią każdą infekcję.

Dziewięcioletnia córka Mumine zaczęła chorować na młodzieńcze zapalenie stawów; lekarze sądzą, że ze stresu. Aresztowanie ojca było dla niej doświadczeniem traumatycznym. Dopiero po pół roku wyznała, że jeden z funkcjonariuszy popchnął ją na ścianę. – Stała na korytarzu za ojcem, gdy otwierał im drzwi. Gdy wdarli się do domu, po prostu przypadkiem ją przewrócili. Nie sądzę, żeby specjalnie. Ale bardzo to przeżyła – mówi matka.

Dziś Mumine koordynuje projekt „Krymskie Dzieciństwo”, w ramach którego dzieci więźniów dostają stałe wsparcie psychologiczne. Mają zajęcia z wolontariuszami, z pedagogami. Poza arteterapią, uczą się języków, historii, matematyki, organizowane są wycieczki, wyjazdy wakacyjne.

Mumine uważa, że ważne podczas tych spotkań jest budowanie w dzieciach poczucia wspólnoty. Kiedyś, po kolejnych aresztowaniach, na spotkanie „Krymskiego Dzieciństwa” przyszły nowe dzieci. Córka mężczyzny, którego tego dnia zabrała Federalna Służba Bezpieczeństwa, stanęła na środku sali i zaczęła płakać.

Podeszła do niej dziewczynka, której ojciec siedzi już cztery lata. Zapytała, czemu płacze. „Wiesz, mojego tatę aresztowali” – padła odpowiedź. Na to jej nowa koleżanka: „No, mojego też. My wszyscy tutaj mamy tatusiów w więzieniach. Więc nie płacz już i chodź się pobawić”.

Rusłana nie puścili

W rosyjskich więzieniach, na samym Półwyspie oraz w Rosji, przebywa dziś co najmniej 76 Tatarów Krymskich, aresztowanych najczęściej pod zarzutem ekstremizmu i przynależności do religijno-społecznego ruchu Hizb-ut-Tahrir – na Ukrainie legalnego, ale w Rosji zakazanego. Organizacje międzynarodowe uważają to za represje na tle politycznym. Część z aresztowanych została już skazana, zwykle na kilkanaście lat więzienia.

Ojciec trzyletniego Musy, Rusłan Sulejmanow, jest nauczycielem fizyki i dziennikarzem obywatelskim organizacji „Krymska Solidarność”. W tej grupie działa sieć tzw. streamerów: telefonami komórkowymi dokumentują represje, nagrywają rewizje, procesy. Rusłan został zatrzymany przez FSB w marcu 2019 r., usłyszał zarzut organizowania zamachów. W akcie oskarżenia za przejaw jego działalności terrorystycznej uznano np. organizację festynu dla dzieci podczas corocznego islamskiego Święta Ofiarowania.

– Nie ma żadnych dowodów, aby Rusłan miał cokolwiek wspólnego z terroryzmem – mówi mi prawniczka Lilia Gemendżi, która broni Sulejmanowa. – Ale jak często dzieje się w takich sprawach, podczas pokazowych sądów FSB przedstawiła „sekretnego świadka”, który rzekomo wraz z Rusłanem uczestniczył w przygotowaniu ataków. „Świadek” twierdzi, że przez dwa lata co tydzień brał udział w tajnych spotkaniach ­Hizb-ut-Tahrir w domu Rusłana. Pytany przez nas o szczegóły wnętrza domu, nie może nic powiedzieć poza tym, co widnieje w protokołach rewizji. To przecież niemożliwe, żeby bywał gdzieś przez dwa lata i nie pamiętał niczego, mebli ani koloru ścian.

Przeciw uwięzieniu Rusłana Sulejmanowa protestowały ukraińskie i zagraniczne stowarzyszenia dziennikarskie, podkreślając, że jego jedyną „zbrodnią” było nagłaśniane przypadków łamania praw człowieka przez Rosję.

– Gdy Musa zniknął, rosyjscy funkcjonariusze znęcali się nad moim klientem psychicznie – mówi dziś Lilia Gemendżi. – Sugerowali, że wiedzą, gdzie jest dziecko, że mogło zostać wywiezione do Syrii. Oskarżali go, że jest złym ojcem, bo za spokojnie reaguje na informację o zniknięciu chłopca, choć Rusłan trząsł się z nerwów.

Na wieść o śmierci syna ojciec stracił przytomność.

„Męża nie puścili” – szeptała potem Elzara, gdy kobiety podchodziły ją objąć podczas pogrzebu. Areszt jest oddalony o 15 minut jazdy od rodzinnej wioski. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dzwonił w tej sprawie do Władimira Putina. Ale Rusłanowi nie pozwolono wziąć udziału w pożegnaniu Musy. Zgodnie z tradycją ciało do grobu powinien złożyć ojciec. Tutaj kładli je dziadek oraz przyjaciel rodziny i były więzień Ferat Sajfullajew (w więzieniu spędził 5 lat).

– Elzarze grozi teraz sprawa karna za niedopilnowanie dziecka. A kiedy Rosja zostanie osądzona za to, że bezprawnym aresztowaniem rozerwała życie rodziny Sulejmanowów i skazała matkę na samotne wychowywanie trójki dzieci? – pyta Lilia Gemendżi.

Kiedy wróci „babaka”?

– Represje zmieniły zabawy naszych dzieci – opowiada mi 33-letnia Liana, żona więzionego politologa Emila Dżemadenowa. – Po tym, jak zabrali Emila, synkowie bawili się w policję. Pięcioletni Jusuf krzyczał: „Jestem policjantem, aresztuję cię!”. Trzyletni Junus uciekał. Z klocków lego budowali tylko więzienia i wsadzali do nich figurki, o których mówili, że to rosyjscy funkcjonariusze. „Efesbesznika posadziliśmy do więzienia” – cieszyli się.

Jej mąż został aresztowany przez „efesbeszników” (tak tu mówią na ludzi z FSB) w październiku 2016 r. Ona jest dentystką, ale dziś nie pracuje w zawodzie. Trudno jej łączyć pracę z samodzielną opieką nad trójką małych dzieci.

Podczas akcji FSB Liana była w dziewiątym miesiącu ciąży. Córce dała imię Asija, tak sugerował mąż podczas jednej z ich ostatnich rozmów na wolności. Zabrała ją raz na rozprawę, aby pokazać dziecko Emilowi. – Ona jest za maleńka, aby to zapamiętać i rozumieć – tłumaczy. – Teraz opowiadam jej o tacie, pokazuję jego zdjęcia. Ona wciąż mnie pyta, kiedy wróci „babaka” [po krymskotatarsku „tatuś” – red.]. I czy on zabrał komuś cukierki i dlatego posadzili go do więzienia.

Emil choruje poważnie na serce, ma też ciężkie wrzody żołądka. Wyrok 12 lat kolonii karnej odbywa w Baszkirii, na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Organizacje praw człowieka uważają, że wysyłanie więźniów politycznych do tak odległych miejsc to tortura psychiczna i próba oderwania ich od wsparcia społecznego. Twierdzą, że Emil jest trzymany w nieogrzewanej celi, która jest zalewana wodą; w więzieniu miał schudnąć ponad 20 kilo.

Dzieci mogą wysyłać mu tylko laurki własnej roboty. I się modlić. Liana uważa, że skoro na rosyjski wymiar sprawiedliwości i wspólnotę międzynarodową nie można liczyć, ostatnia nadzieja w Bogu. – W naszym domu nie ma dnia bez wspomnień o nim. Przed aneksją moi synkowie chcieli być strażakami. Teraz mówią, że będą adwokatami, żeby bronić tatusia.

Nasze zwycięstwo

– Moje starsze dzieci czytają w internecie wszystkie informacje o represjach, chcą chodzić na demonstracje. Okupacja zbyt szybko nauczyła je dorosłości – mówi Mumine Salijewa.

– Nie chcę chwalić moich dzieci, ale one są dla mnie prawdziwym wsparciem – dodaje. – Najmłodszą córką zajmuje się dwunastoletni Salih, mój najstarszy. Sam ją przewija. Miesiąc temu pojechałam do sądu do Symferopola, a tu on dzwoni: „Mamo, zrobiłem obiad: makaron, kiełbaski i omlet”. Pytam, jak dał sobie radę. A on, że sprawdził na YouTubie i dzwoni tylko, żebym się nie martwiła, że są głodni.

Opowiada, że na niedawne Święto Ofiarowania sklep zoologiczny podarował wszystkim krymskotatarskim dzieciom z rodzin więźniów papugi w klatkach. – Przychodzę do domu, a tu dzieci szaleją z radości. Ale też od razu pytają: mamo, a inne dzieci więźniów też dostały? Bo może trzeba ją oddać komuś, np. rodzeństwu Musy, może oni bardziej potrzebują – wspomina.

Po 2014 r. Mumine i Sejran mogli opuścić Półwysep: – Ale nie chcieliśmy zostawiać naszej ziemi i narodu. Zanim męża zabrali, prowadziliśmy wiele rozmów. Zgodnie podjęliśmy decyzję, że nijak nie da się ukryć rzeczywistości przed dziećmi. Gdy tylko zaczęły się pierwsze areszty, wytłumaczyłam dzieciom, że to niesprawiedliwość, i że zatrzymywani to nie przestępcy, lecz bohaterowie. Dzięki temu dzieci wiedzą, że ich ojciec nic złego nie zrobił.

Jednak nie spodziewała się tego, co stało się w maju zeszłego roku. Gdy wychodziła od teściowej z talerzem pielmieni na obiad, została wciągnięta do auta przez funkcjonariuszy. Wraz z drugą aktywistką, Lutfije Zudijewą, zostały zatrzymane na dobę. Pretekstem okazały się ich wpisy w internecie z 2013 r. Wypuszczono je po zapłaceniu grzywny.

Mumine: – Gdy w internecie pojawiły się informacje o moim zatrzymaniu, dzieci były same w domu. To był dla nich chyba większy szok niż aresztowanie męża. Ale Salih zachował się mężnie. Oznajmił dziewczynkom, że skoro nie ma mamy, to on jest najstarszy w rodzinie i mają go słuchać. Zarządził, że nie można płakać i trzeba się modlić, żeby z mamą było wszystko dobrze. I tak dzieci wymodliły moje uwolnienie. Ale potem przez kilka tygodni ze strachu chciały spać ze mną w łóżku.

Mumine Salijewa chce podkreślić, że niezależnie od tego, ile wycierpiała jej rodzina i naród Tatarów Krymskich, ich walka z okupacją jest tylko pokojowa.

– Staram się dawać dzieciom przykład godnego zachowania podczas represji – tłumaczy. – Najważniejsze, żeby nie rosły w nienawiści. Odpowiedzią na zło musi być dobro, bo nienawiść zniżyłaby nas do poziomu okupantów. Nie wiem, czy Półwysep Krymski wróci do Ukrainy. Ale wiem jedno: prędzej czy później do domu wrócą nasi mężczyźni. Zastaną kochające ich dzieci, które będą rosnąć na szlachetnych i silnych ludzi. To będzie nasze zwycięstwo. ©


PRZEŚLIJ WYRAZY SOLIDARNOŚCI

Kobiety z Krymskiej Solidarności podkreślają w rozmowie z „Tygodnikiem”, że dla ich bliskich, więźniów politycznych, ogromnym wsparciem są listy i pocztówki wysyłane do więzień i aresztów.

– To jedyny kontakt mojego męża ze światem. Gdy raz dostał pocztówkę z Łotwy, nawet strażnicy byli pod wrażeniem, że ludzie z Europy wspierają mojego Emila i rozumieją, że jest bezprawnie więziony. Byłoby wspaniale, gdyby napisał do niego także ktoś z polskich przyjaciół – mówi Liana, żona Emila Dżemadenowa.

Publikujemy poniżej przekazaną przez Krymską Solidarność listę nazwisk krymskotatarskich więźniów politycznych.

Pocztówki i listy z Polski najlepiej wysyłać na adres ukraińskiego Centrum Swobód Obywatelskich: Center for Civil Liberties, 01004, Kyiv, 9G Basseina str., office 25
Центр Громадянських Свобод, вул. Басейна, 9 Г, офіс 25, м. Київ, 01004

Gdy aktywistki Krymskiej Solidarności odwiedzą ukraińską stolicę, zabiorą listy na Krym i przekażą je rodzinom więźniów, a te wyślą je pocztą do więzień razem z paczkami od bliskich.

Przekazując wyrazy solidarności z represjonowanym narodem Tatarów Krymskich, należy pamiętać o cenzurze w ośrodkach detencyjnych. Lepiej unikać tatarskiej i ukraińskiej narodowej symboliki, a także haseł politycznych, które przez służby więzienne mogą zostać odebrane jako kontrowersyjne. Aktywistki zapewniają, że ogromnym wsparciem będą pocztówki z polskich miast i krótkie deklaracje, że Tatarzy Krymscy mają w Polsce przyjaciół, którzy rozumieją sytuację, sprzeciwiają się ich uwięzieniu i życzą im jak najszybszego powrotu do rodzin.

Wymagany język to rosyjski. Na temat większości więźniów można znaleźć dodatkowe informacje, wpisując ich nazwiska w wyszukiwarki internetowe.

Lista uwięzionych przez rosyjskie władze Tatarów Krymskich, stan na 4 sierpnia 2020 r.:

1. Abdulganiev Eskender – Ескендер Абдулганієв
2. Abdulgaziev Tofik – Тофік Абдулгазієв
3. Abdulkadyrov Vladlen – Владлен Абдулкадиров
4. Abdullaev Teimur – Теймур Абдуллаєв
5. Abdullaev Uzeir – Узеір Абдуллаєв
6. Abdullayev Izzet – Ізет Абдуллаєв
7. Abdurakhmanov Medzhyt – Меджит Абдурахманов
8. Abhairov Arsen – Арсен Абхаіров
9. Abiltarov Rustem – Рустем Абільтаров
10. Abseitov Zevri – Зеврі Абсеітов
11. Adilov Bilial – Білял Аділов
12. Aliev Muslim – Муслім Алієв
13. Alimov Refat – Рефат Алімов
14. Ametov Enver – Енвер Аметов
15. Ametov Ernes – Ернес Аметов
16. Arifmemetov Osman – Осман Аріфмеметов
17. Asanov Marlen (Suleiman) – Марлен Асанов
18. Ayvazov Raim – Раім Айвазов
19. Bazarov Farkhod – Фарход Базаров
20. Bekirov Akim – Акім Бекіров
21. Bekirov Inver – Інвер Бекіров
22. Bekirov Remzi – Ремзі Бекіров
23. Bektimirov Vadym – Вадим Бектіміров
24. Belyalov Memet – Мемет Белялов
25. Dzhapparov Ayder – Айдер Джаппаров
26. Dzhemadenov Emil – Еміль Джемаденов
27. Dzhepparov Arsen – Арсен Джеппаров
28. Emiruseinov Rustem – Рустем Емірусеінов
29. Gafarov Dilyaver – Ділявер Гафаров
30. Gafarov Dzhemil – Джеміль Гафаров
31. Gaziev Servet – Сервет Газієв
32. Ibragimov Tymur – Тимур Ібрагімов
33. Ibrahimov Ismet – Ісмет Ібрагімов
34. Ismailov Rustem – Рустем Ісмаілов
35. Izetov Riza – Різа Ізетов
36. Kadyrov Edem – Едем Кадиров
37. Kantemirov Eldar – Ельдар Кантеміров
38. Karimov Alim – Алім Карімов
39. Khalilov Lenur – Ленур Халілов
40. Khayretdinov Seyran – Сейран Хайретдінов
41. Kuku Emir-Husein – Емір-Усеїн Куку
42. Mamutov Aidyn – Айдин Мамутов
43. Mamutov Enver – Енвер Мамутов
44. Masharipov Yunus – Юнус Машаріпов
45. Mejmedinov Nariman – Наріман Межмедінов
46. Memedeminov Nariman – Наріман Мемедемінов
47. Memetov Remzi – Ремзі Меметов
48. Mesutov Ruslan – Руслан Месутов
49. Muedinov Yashar – Яшар Муедінов
50. Muratov Zekirya – Зекір’я Муратов
51. Murtaza Seiran – Сейран Муртаза
52. Mustafayev Server – Сервер Мустафаєв
53. Nagayev Ruslan – Руслан Нагаєв
54. Omerov Riza – Різа Омеров
55. Omerov Teimur Enver – Енвер Омеров
56. Osmanov Erfan – Ерфан Османов
57. Sagandzhy Fevzi – Февзі Саганджи
58. Saledinov Ayder – Айдер Саледінов
59. Saliev Seyran – Сейран Салієв
60. Seitabdiev Seitveli – Сеітвелі Сейтабдієв
61. Seithalilov Rustem – Рустем Сейтхалілов
62. Seytmemetov Rustem – Рустем Сейтмеметов
63. Seytosmanov Enver – Енвер Сейтосманов
64. Seytumerov Osman – Осман Сейтумеров
65. Seytumerov Seytumer – Сейтумер Сейтумеров
66. Sheyhaliev Rustem – Рустем Шейхалієв
67. Smailov Edem – Едем Смаілов
68. Sufyanov Alim – Алім Суф’янов
69. Suleymanov Eskender – Ескендер Сулейманов
70. Suleymanov Renat – Ренат Сулейманов
71. Suleymanov Ruslan – Руслан Сулейманов
72. Umerov Shaban – Шабан Умеров
73. Yanikov Asan – Асан Яніков
74. Zekeryaev Server – Сервер Зекір’яєв
75. Zeytullaev Ruslan – Руслан Зейтуллаєв
76. Ziyadinov Emil – Еміль Зіядінов

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Tak jak w Wielkim Poście była akcja "adopcji" misjonarzy, by się za nich modlić, warto by zrobić akcję "adopcji" więźniów tatarskich, żeby do każdego dotarły listy z Polski, Cała instrukcja (od słów "Publikujemy poniżej..." z listą nazwisk powinna być dostępna dla wszystkich, nie tylko dla tych, którzy się zalogują. BARDZO PROSZĘ O OTWARCIE DOSTĘPU DO TYCH INFORMACJI
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]