Komisja Europejska dała zielone światło dla KPO, który wkrótce powinien być zatwierdzony przez ministrów finansów 27 krajów Unii. Polska ma dostać 23,9 mld euro dotacji oraz 11,5 mld euro tanich pożyczek (rząd może również poprosić o kolejne 22 mld euro pożyczek). To część łącznej puli około 130 mld euro subsydiów dla Polski w unijnej siedmiolatce budżetowej (2021-27) w ramach różnych funduszy, w tym z polityki spójności. I jak w przypadku wszystkich unijnych pieniędzy, wypłaty z KPO są uzależnione od wypełnienia uzgodnionych kryteriów.
KPO został wynegocjowany już latem 2021 r. poza częścią dotyczącą praworządności. Rząd Mateusza Morawieckiego dopiero teraz przystał na – i tak ulgowe, bo dotykające ledwie części problemów z prawem w Polsce – warunki oferowane przez Komisję Europejską już od zeszłego roku. Cały KPO to ponad 280 „kamieni milowych” (np. nowe ustawy) oraz „wartości docelowych” (np. długość zmodernizowanych połączeń kolejowych) rozpisanych na najbliższe cztery lata, od których osiągnięcia będzie zależeć wypłata transz do 2026 r. Największe są prognozowane na lata 2023-24.
GOSPODARKA TRZESZCZY. Wojna, waluty, inflacja: co nas czeka? CZYTAJ WIĘCEJ W SERWISIE SPECJALNYM
Priorytety funduszu to zielona transformacja oraz cyfryzacja, choć – podobnie jak w polityce spójności – KPO ma też pomóc reformom m.in. na rynku pracy. To rząd Morawieckiego zaproponował większość konkretnych działań w ramach tych priorytetów, w tym np. wprowadzenie „opłat od pojazdów ciężkich” na dodatkowych 1400 km dróg w 2023 r., 3,7 mld euro na finansowanie morskich elektrowni wiatrowych, 3,5 mld euro na energooszczędną renowację budynków z wymianą pieców węglowych, a także zakup bezemisyjnych lub niskoemisyjnych autobusów do obsługi 4500 linii w całej Polsce. Wśród warunków dla ostatniej transzy z 2026 r. jest usunięcie 305 „czarnych punktów”, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków drogowych.
Polski KPO, doszlifowany w rokowaniach z Komisją, to niełatwe reformy, ale Polska – to jeden z nielicznych aspektów ciągłości – nadal ma dość dobrą opinię w kwestii gospodarowania funduszami UE. I jeśli tylko nie ugrzęźnie na dobre w sporach o sądy, to – takie przeświadczenie dominuje w Brukseli – powinna dać radę terminowo sięgnąć po wszystkie raty z KPO do 2026 r. ©
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















