Jest pomysł na nową Unię Europejską i przyjęcie Ukrainy

Ogłoszone w ostatnich dniach pomysły Francji i Niemiec na reformy Unii to znak, że kraje te zaczęły poważnie myśleć o jej rozszerzeniu o Ukrainę.
z Brukseli

02.10.2023

Czyta się kilka minut

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i prezydent Francji Emmanuel Macron podczas szczytu MED9 na Malcie, 29.9.2023 / fot. Rene Rossignaud/Associated Press/East News
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i prezydent Francji Emmanuel Macron podczas szczytu MED9 na Malcie, 29.9.2023 / fot. Rene Rossignaud/Associated Press/East News

Już w czerwcu 2022 r. wyprawa kanclerza Scholza i prezydenta Macrona do Kijowa przypieczętowała ich zgodę na przyznanie Ukrainie statusu państwa kandydującego. Ale wtedy nie było do końca jasne, ile jest w tym moralnego wsparcia dla kraju broniącego się przed Rosją, a ile rozważań o akcesji w przewidywalnej przyszłości. Teraz jednak zaszła tu duża zmiana, bo Francja i Niemcy uznają już rozszerzenie za swój cel. We wrześniu grupa ekspertów, pracujących na zlecenie władz w Paryżu i Berlinie, zaapelowała, by Unia osiągnęła gotowość do rozszerzenia w 2030 r. Szanse skorzystania z tak wczesnej daty mogą mieć niektóre kraje Bałkanów, bo przyjęcie Ukrainy to jednak nie kwestia tej dekady.

Pomysły tych ekspertów nie są oficjalnym stanowiskiem ich rządów, ale m.in. zniesienie jednomyślności w pracach Unii (poza szczytami Wspólnoty) częściowo pokrywa się z – ogłoszoną już ostatniej wiosny – ideą Niemiec i Francji na ograniczenie reguły jednomyślności w polityce zagranicznej. Celem jest uniknięcie wetowania paraliżującego Unię po rozrośnięciu się, w przyszłości, do ok. 35 państw. Tyle że „zniesienie jednomyślności” brzmi radykalniej od praktyki, bo w polityce zagranicznej chodziłoby np. o sankcje czy mianowanie wysłanników Unii, nie zaś o rozstrzygnięcia strategiczne.

Postulaty reform są traktowane sceptycznie przez sporą grupę państw UE, ale w Polsce ten opór zwiększają obawy o staroświecko rozumianą suwerenność, a może i zapowiedzi twardszego pilnowania praworządności po rozszerzeniu. Ale test zapewne trudniejszy od negocjowana zmian ustrojowych UE nadejdzie już za kilkanaście miesięcy, gdy Bruksela pokaże pierwszy projekt, jak finansować politykę spójności i dopłaty rolne w powiększającej się Unii w ramach wieloletniego budżetu po 2027 r. To może wymagać trudnych zmian także w funduszach dla Polski.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2023