Reklama

Komisja śledcza i język polski

Komisja śledcza i język polski

16.03.2003
Czyta się kilka minut
P

Pilnie, jak wielu z nas, przypatruję się obradom Komisji Śledczej i, wbrew upowszechnionej opinii, sądzę, że ma ona bardzo poważne znaczenie, chociaż zapewne konkretnej sprawy Lwa Rywina nie rozwiąże. Ze zdumieniem jednak obserwuję, na jak wielkie problemy natrafia komisja, a czasem także świadkowie, w komunikacji językowej. Jeżeli podobnie wyglądają obrady Sejmu, rządu i innych gremiów państwowych to łatwo wykryć jeden z powodów małej efektywności naszego państwa. Otóż wszyscy - wyjąwszy Jana Marię Rokitę - mają kłopoty z językiem polskim. Są to kłopoty trojakiego rodzaju.

Pierwsze polegają po prostu na nieznajomości poprawnej polszczyzny. Oto jeden z posłów pyta świadka, czy Lew Rywin mu się „uzewnętrzniał”? Można to tylko zrozumieć jako nieprzyzwoite zachowanie, a posłowi chodziło naturalnie o to, czy Rywin się „wywnętrzał”, ale słowa mu się mylą. Posłanka pyta o ciągi...

3944

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]