Douglas gra (nie pierwszy raz) postać bynajmniej nie kryształową, ale wyrazistą – ta męska twarz z intrygującym dołeczkiem w brodzie!
Nazywał się Issur Demski, pochodził z rodziny ubogich żydowskich imigrantów z Rosji. Był wielką gwiazdą, choć Oscara dostał dopiero za całokształt twórczości. Założył niezależną wytwórnię (tam zaczęła się kariera Stanleya Kubricka), a zatrudniając wyklętego za prokomunistyczne sympatie Daltona Trumbo jako scenarzystę „Spartakusa”, doprowadził do likwidacji „czarnej listy Hollywood”. Był hojnym filantropem i człowiekiem legendą, jednym z ostatnich świadków Złotego Wieku kina. Zmarł mając 103 lata. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















