Kiedy my żyjemy

Czyta się kilka minut
 /
/

Żyjemy w kraju, w którym pisarz ciągany jest po sądach za nazwanie prezydenta po imieniu. Żyjemy w kraju, w którym pan – za przeproszeniem – Bąkiewicz dostaje 3 mln PLN od narodowego wicepremiera z Ministerstwa Kultury. Żyjemy w kraju rządzonym przez grupę prawdziwych fachowców. Zapewne odwieczny polski gen sprzeciwu zadecydował o oddaniu im władzy na długie sześć lat temu, dzięki czemu coraz wyraźniej widać w owej ekscentrycznej decyzji przejaw specyficznie wisielczego poczucia czarnego humoru. Najwyraźniej bolesne skutki przegranej wojny w Wietnamie odcisnęły ponure piętno na Prezesie, dlatego z sukcesem chronimy granicę przed dziennikarzami i lekarzami, a siebie przed jakimkolwiek konstruktywnym działaniem. Atakowana ze Wschodu i Zachodu Polska opiera się tęczowej nawale na przedmurzu chrześcijaństwa.

Żyjemy w kraju, gdzie samospełniające się czarne przepowiednie stają się normą, gdzie praktycznie nie ma dyplomacji, a wszystkie działania włodarzy podporządkowane są podwórkowym sondażowym słupkom. Żyjemy w kraju, gdzie każdy ma nie tyle swoje Westerplatte, ile swoje 500 plus. I tak się Polak mały pomalutku, po cichutku turla, przymykając oko, jak trzeba – wszak z władzą jeszcze nikt nie wygrał.

Żyjemy w permanentnej sasinadzie „nowych elit”, z wolna się przyzwyczajając, po prostu, tracąc poczucie, że można inaczej, sensowniej, mniej chamsko niż przysłowiowy Terlecki, uczciwiej niż – dajmy na to – Obajtek czy inny Glapiński. Inflacja czy pandemia, nie ma znaczenia, w sumie sumienie czyste, jest jak jest, a tamci to niby byli lepsi? Oni wszyscy jednacy. Czy wszystkie granice bezczelności, buty, głupoty i kompromitacji zostały przekroczone? Jeszcze nie wszystkie, więc o co chodzi?

Żyjemy w kraju, w którym nie chroni się ludzkiego życia, żeby nie drażnić suwerena szczepionką. Żyjemy w kraju, w którym bezcześci się grób przodków aktora, który odważył się mieć sumienie. Jeszcze Polska nie umarła, kiedy my żyjemy. Ważne, że nasi biją. W tarabany. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 48/2021