Fabulacja krytyczna to – w dużym uproszczeniu – metoda łącząca badania archiwalne z fikcją narracyjną. Spopularyzowana przez amerykańską naukowczynię Saidiyę Hartman, pozwala historykom i pisarzom „wypełniać luki” w materiałach źródłowych dotyczących grup marginalizowanych.
Hartman w swojej twórczości (jak zresztą wielu dzisiejszych autorów, szczególnie w Stanach) stara się zrekonstruować historie bezimiennych postaci z dokumentów (takich jak spisy niewolników czy akta policyjne), używając spekulacji i literackiej wyobraźni w miejscach, gdzie urywa się ślad historyczny. Krytyczną fabulacją posłużył się m.in. Percival Everett, przepisując „Przygody Hucka Finna” Marka Twaina z perspektywy czarnoskórego niewolnika (powieść nagrodzono National Book Award oraz Pulitzerem).
Metody Hartman wykorzystał też Łukasz Suskiewicz, pisząc powieść inspirowaną wydarzeniami z 1761 r. Statek należący do francuskiej Kompanii Indii Wschodnich, przewożący herbatę, przyprawy i bawełnę, rozbił się tamtego roku na Oceanie Indyjskim.
Prędko okazało się, że jednostka przemycała z Madagaskaru 160 niewolników. Ocalali wylądowali wspólnie na wysepce o powierzchni 0,8 km² (dzisiaj Tromelin). Załoga po dwóch miesiącach odpłynęła zbudowaną pospiesznie łodzią, pozostawiając Malgaszów na bezludnym atolu.
Obiecana im pomoc nadeszła dopiero po 15 latach (ten czas przeżyło, żywiąc się roślinami, mięsem żółwi i ptaków, jedynie siedem kobiet – jedna z nich w momencie odnalezienia miała malutkie dziecko, co także rozpracowuje literacko Suskiewicz).
Musée de l’Homme w Paryżu zorganizowało kilka lat temu wystawę, która próbowała opowiedzieć ich losy. Być może właśnie wtedy autor poznał tę historię. Wiem, że czytał listy jednego z członków załogi, reszta zaś jest fikcją (czy też fabulacją), a ostatecznie: świetnie napisaną opowieścią o wykorzenieniu. Znajdziemy tu nawiązania do prozy Josepha Conrada (szczególnie „Jądra ciemności”), ale rytm opowieści (piękne aliteracje) pozwala domyślać się w autorze czytelnika klasycznej poezji (motto skądinąd jest z Miłosza).
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










