Prawie pół miliona ludzi demonstrowało w Barcelonie, żądając wolności dla Jordiego Cuixarta i Jordiego Sancheza – aresztowanych liderów ruchu niepodległościowego. Wcześniej rząd w Madrycie uruchomił art. 155 konstytucji, co pozwoli odwołać autonomiczne władze i przejąć kontrolę nad regionalnym parlamentem, policją oraz mediami publicznymi. Wszystko po to, by „przywrócić neutralność” katalońskich instytucji i przeprowadzić nowe wybory. Potrzebna jest jeszcze zgoda hiszpańskiego senatu (partia rządząca ma tu większość absolutną), posiedzenie zaplanowano na ten piątek. Wcześniej w katalońskim parlamencie ma zostać przegłosowana deklaracja niepodległości. ©(P)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















