Reklama

Kartel milczenia

28.09.2010
Czyta się kilka minut
Brandenburgia to piękny region, z lasami i jeziorami. W porównaniu z resztą byłej NRD, ma pewną cechę szczególną: w żadnym innym wschodnim landzie nie ma tylu lokalnych polityków, którzy byliby kiedyś konfidentami Stasi, tajnej policji NRD.
Zamek w Poczdamie, Brandenburgia, Niemcy / fot. EPA/PAP
W

W żadnym innym landzie w instytucjach publicznych i w lokalnym parlamencie (landtagu) nie ma tylu byłych konfidentów. Na 26 posłów Partii Lewicy do landtagu, co czwarty pracował kiedyś dla Stasi. Co więcej: tutejsza Lewica tworzy dziś z socjaldemokratami lokalny rząd. "NRD zniknęła 20 lat temu, ale rana doskwiera, jak ból fantomowy. A Brandenburgia jest miejscem, gdzie ból ten odczuwany jest najmocniej" - pisał tygodnik "Spiegel". Chadecka opozycja w landtagu nazywa Brandenburgię "Stasilandem". Jak na ironię, także pierwszy premier landu po zjednoczeniu, Manfred Stolpe (SPD), nazwał kiedyś swój region "NRD w miniaturze". Rzecz w tym, że Stolpe był przez ponad 20 lat zarejestrowany przez Stasi jako tajny współpracownik. To pod jego rządami ukształtowała się lokalna specyfika, którą historyk Jochen Staadt nazywa "zamiataniem pod dywan" problemu Stasi [patrz rozmowa poniżej -...

3607

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]