Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Jeż na języku

Jeż na języku

15.05.2012
Czyta się kilka minut
Spośród wszystkich książek nominowanych do tegorocznej nagrody Silesiusa „Frak człowieka” Jacka Bieruta wydaje się najbliższy prozie.
N

Nie tylko dlatego, że niewiele w nim charakterystycznych dla poezji chwytów językowych (są takie nadal!), ale dlatego że spojrzenie piszącego jest tu spojrzeniem narratora, obserwatora, kogoś, kto myśli o historii, opowieści, zdarzeniach. Warto pamiętać, że Bierut jest autorem dwóch powieści. „Frak człowieka” to także książka najtrudniejsza do krótkiego skomentowania: teksty tu zebrane są dosyć różne i choć nie jest tak, że każdy z nich wyraźnie prezentuje zasady go określające, to jednak ich cechą jest pewna, by tak rzec, niesystemowość, utrudniająca posługiwanie się ogólnymi kategoriami.

Gdyby chcieć uchwycić jakąś zasadę obowiązującą we „Fraku człowieka”, należałoby powiedzieć, że język odłącza się tu od siebie samego. Historie, które opowiada Bierut, pozornie dzieją się na odludziu, na wysypiskach i śmietnikach. To pozór wytworzony właśnie przez język – szklany, wygłuszający emocje, niepozwalający nam „zaprzyjaźnić” się z nimi, broniący do nich dostępu. Nieruchoma perspektywa, z jaką poeta rejestruje obrazy świata, przygląda się ludziom i sobie, wpływa na przestrzeń, która w tych wierszach daje o sobie znać w scenach pełnych zastoju, martwoty, stagnacji. W efekcie czytelnik musi sobie poradzić z niedostępnością tworzonych przez Bieruta ułamków obrazów. Trzeba dodać, że charakterystycznie wsobne frazy nieczęsto ustępują miejsca takim, których forma jest bardziej „rozwinięta”. Najczęściej zdanie Bieruta przypomina zamarznięte bryły lodu, jest aforystycznie zamknięte, a on sam pisze „z jeżem na końcu języka” – jak w wierszu „Ron Carter”.

Poezja ta daje możliwość przyglądania się momentom, kiedy załamuje się komunikacja. Odpowiedzialność za jej podtrzymanie spada, jak można się domyślać, na czytelnika. W jednym z wierszy Bierut pisze: „sam z siebie ma nadlecieć czytelnik ze swoim końcem struny” – w jakimś sensie byłoby to zadanie odnoszące się także do innych tekstów z „Fraka człowieka”. Mimo sprozaizowanego języka i niedekoracyjności te wiersze są ostentacyjnie niedialogiczne lub – mówiąc ostrożniej – przygotowują inną postać porozumienia. Nie oznacza to, że są wykoncypowane – chodzi raczej o to, że trudności, jakie przed nami piętrzą, są skutkiem przepracowania eksperymentalnych dzieł, a zarazem próbą wyrwania się z pułapki różnego rodzaju formalizmów. W ich niejasnym pesymizmie nietrudno wyczuć nadzieję, z jaką Bierut myśli o sztuce i poezji. 

Jacek Bierut, „Frak człowieka”, Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, Poznań 2011

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]