Właśnie przejrzałem nowy numer „TP” i jestem zachwycony dodatkiem „Tygodnik Młodych”! Uważam, że głos młodzieży w tej formie, w jakiej został tu przedstawiony, jest bardzo potrzebny. Przede wszystkich łączy pokolenia. Daje możliwość starszym spojrzeć na to, czym żyją młodzi i jakie zadają sobie pytania.
Sam mam dopiero 39 lat, a choćby po przeczytaniu listy wykonawców na młodzieżowym przecież Green Festiwalu w Olsztynie przyznam szczerze, że kojarzę zaledwie kilka nazwisk. Czasy Perfectu, Lady Pank czy T.Love, a co za tym idzie: ich tekstów i odmalowanego w nich świata – w jakimś sensie mijają. Dzisiaj polska scena muzyczna ma nowych artystów; tworzą ją nowe, kompletnie nieznane starszemu pokoleniu zespoły ze swoim własnym przekazem. Myślę, że tak samo jak z muzyką, jest też z całym dzisiejszym światem ludzi młodych. My, starsi, widzimy zwykle tylko to, czego się boimy, nie wchodzimy tam, gdzie są najważniejsze dla młodych ludzi wartości, które trzeba pojąć, żeby zrozumieć całą ich kulturę.
Wydaje mi się, że formuła „Tygodnika Młodych” niesie ze sobą jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. W zalewie bodźców konsumpcyjnych i prób kształtowania tego pokolenia nie na zasadzie wolnego wyboru, ale podsuwania gotowego produktu – otoczenie doświadczonych redaktorek i redaktorów „TP” może pozwolić młodym ludziom opowiedzieć nam o świecie widzianym ich oczyma.
Inna rzecz, że młodym potrzeba dobrych wzorców; może nie tyle autorytetów, lecz obecności doświadczonych osób, a ponadto szanujących w sposób personalistyczny autonomię drugiego człowieka. Słuchających, otwartych na pytania, gotowych do dania odpowiedzi, ale także czekających na ich własną wypowiedź, nienarzucających się, z poczuciem, że każdy ma swoje życie.
Od dawna obserwuję bardzo niedobry trend w relacjach między generacjami. Tej starszej kompletnie nie ma w życiu młodych. Albo jest, kiedy ktoś młody do nich przyjdzie. Sami nie wychodzą jednak z inicjatywą, wobec czego nie ma bezpośredniej transmisji treści od starszych do młodszych, zwłaszcza treści najbardziej istotnych – dotyczących wartości. Z drugiej strony, młodzi ludzie, nie mając żywego kontaktu ze starszymi, tworzą coś swojego, oderwanego od kultury poprzedników.
„Tygodnik Młodych” to szansa na wolność młodych adeptów sztuki dziennikarskiej, a także możliwość, by zażegnać rozdźwięk między generacjami. Ciekawym uzupełnieniem tego dodatku byłby dział komentarzy, dyskusji z tekstami, ale podejmowany w odniesieniu do tematów podejmowanych w artykułach młodych – przez ich starszych kolegów. Żeby znalazło się miejsce na tak upragniony przez ks. Józefa Tischnera dialog, w tym przypadku międzypokoleniowy.
Norbert
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













