Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Jest rok 1325

Jest rok 1325

22.01.2018
Czyta się kilka minut
Najpierw myślałem, że „Korona królów” to familijny serial o rodzinie dentystów, ale bliscy (jak to bliscy) wyprowadzili mnie z błędu.
M

Mianowicie okazało się – aż tu nagle! – że „Korona królów” jest familijnym serialem o rodzinie „najwybitniejszego władcy w dziejach Polski – Kazimierza Wielkiego”. Treść w cudzysłowie jest treścią promocyjną TVP, równie kontrowersyjną co cała TVP oraz zdecydowanie mniej kontrowersyjną niż sam prezes Jacek Kurski, którego oczkiem w głowie jest wzmiankowany tele-epos. „Od dwudziestego odcinka robi się fascynująco” – powiedział prezes, i trudno o stwierdzenie bardziej uczciwie obiecujące, zważywszy że dwudziestego odcinka jeszcze nie ma. Nie mogąc obejrzeć od razu dwudziestego odcinka, skazany byłem na odcinek pierwszy.

Na początku serialu leci w uszy starosłowiańska muzyka oraz dym, a przed dymem obraca się szczodrze wyposażona korona. Dlaczego korona? Tego jestem w stanie się domyślić. Dlaczego wokal jest czysto damski? Bo Polska jest kobietą. Nie wiem tylko, dlaczego Polska...

2556

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

a mi się serialek podoba, bawi mnie, o szczegóły proszę nie pytać ;p

Mam oglądać? Póki co obejrzałem tylko zwiastun :) Ale uprzedzam, wcześniej obejrzałem wszystkie odcinki "Gry o tron" :) Pozdrawiam serdecznie.

Proszę oglądać. Np. najbardziej religijna postać filmu (matka króla) wygłasza zachwyt nad funkcją strachu w społeczeństwie i nakazuje ściąć kogokolwiek, winnego, niewinnego, byleby wrogowie się bali (byłem tym "zauroczony"). Oczywiście z "Grą o tron" proszę tego nie porównywać, raczej z "Uchem prezesa", ale humor nie jest tak jawny jak tam ;p

I serdecznie pozdrawiam.

Jakoś nie jestem ciekaw.

akurat muzyka jest, w napisach, podpisana najpopularniejszym na świecie polskim muzykiem na Spotify(sic!), to tak jakby ta tandetna korona z czołówki była sygnowana przez Bagińskiego! Lekko mnie zawiodło, że ów czołówka boi się być jak zjawiskowe dziewczyny z "Laboratorium Pieśni", ale, co ważne, równie daleko jej do jakiegoś Donatana. Jednak, do samego kompozytora - Marcina Przybyłowicza, odpowiedzialnego za wykrecające nieziemskie liczby odtworzeń kompozycję z Wiedźmina 3, pretensji za udział nie mam, jak i do reszty szanownych twórców. Ten potworek ma więcej drewna w obsadzie niż w scenografii, a całość to koronny(nie mogłem sobie odmówić) dowód partactwa miłościwie nam serwujących "czas wielkiej rzeźby" w nowej, narodowej, kulturze!

Gdyby nie gra aktorska, kostiumy, fabuła i muzyka nie byłoby się do czego przyczepić.

...to wszak ten król, co - jeśli wierzyć serialowi - zastał Aldonę drewnianą.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]