Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Japonia: sumo na ostrym zakręcie

Japonia: sumo na ostrym zakręcie

12.02.2018
Czyta się kilka minut
„Naszym celem jest utrzymanie sumo przy życiu” – mówi Keiichi Tadaki, szef komisji wyjaśniającej nieprawidłowości, którymi dotknięty jest narodowy sport Japończyków.
KAZUHIRO NOGI / AFP / EAST NEWS
I

Impulsem do jej powołania były zdarzenia pogrążające i tak nadszarpnięty obraz sumo w Japonii. Zaczęło się jesienią 2017 r., gdy Wielki Mistrz Harumafudżi podczas libacji pobił swego niższego rangą mongolskiego krajana. Potem główny sędzia sumo został oskarżony o molestowanie seksualne. Z kolei na policję wpłynęło zawiadomienie od zawodnika, nad którym mieli się znęcać starsi koledzy. Nie było więc zaskoczenia, gdy para cesarska, wyłamując się z tradycji, zrezygnowała z obecności na turnieju noworocznym w Tokio. Wreszcie, kilka dni temu, zawodnik z Egiptu spowodował wypadek samochodowy, nie mając prawa jazdy...

Jeszcze niedawno zdawało się, że tracący popularność sport odzyska dawny blask. Wielu Japończyków ma ambiwalentny stosunek do mongolskich zawodników, którzy ostatnio zdominowali sumo. Po 20 latach pojawił się wreszcie japoński mistrz Kisenosato. Mniej mówiło się też o patologiach nagłośnionych 10 lat wcześniej, gdy młody zawodnik został zakatowany na śmierć przez kolegów. Dochodzenie wykazało, że przemoc wobec młodszych rangą jest tu powszechna. Inne zarzuty dotyczyły ustawiania pojedynków czy kontaktów z mafią.

Nie będzie łatwo o zmiany w świecie, żyjącym według swych reguł. Szansą może być też postawa Takanohany: ostatni z wielkich japońskich mistrzów (na zdjęciu) wystąpił przeciw własnemu środowisku i domaga się reform. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]