To główne – obok zniesienia skierowań do specjalistów – założenie obowiązującej od 1 lipca ustawy mającej ułatwić życie osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Nowelizacja miała być odpowiedzią na – niezrealizowany – postulat protestujących w Sejmie niepełnosprawnych i ich opiekunów, domagających się wprowadzenia 500-złotowego dodatku rehabilitacyjnego.
Po niemal trzech tygodniach od wejścia nowego prawa w życie widać, że w wielu miejscach działa ono tylko teoretycznie. Pacjenci donoszą o bałaganie, przypadkach żądania skierowania na rehabilitację czy utrzymujących się kolejkach. A rzecznik praw obywatelskich zauważa w liście do szefa NFZ, że potrzebne są większe środki na realizację ustawy, i że „wprowadzane rozwiązania w praktyce (...) nie zapewnią osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności zapowiadanej poprawy dostępu do opieki zdrowotnej”. ©℗
Czytaj także: Przemysław Wilczyński: NIewypłacalni w stopniu znacznym
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















