Reklama

Jak mafia zarabia na migrantach

Jak mafia zarabia na migrantach

04.07.2017
Czyta się kilka minut
Czy Włochy zablokują dostęp do portów prywatnym okrętom ratowniczym, które podejmują z morza migrantów i uchodźców?
T

Tak sugerują urzędnicy w Rzymie, a jako powód podają krytyczną liczbę nowo przybyłych (tylko 26 czerwca: 5 tys.) i przeciążenie systemu pomocy. Trwa też dyskusja, czy okręty organizacji pozarządowych pływające u brzegu Libii nie ułatwiają działania kryminalistom, którzy – świadomi ich obecności – upychają migrantów na coraz gorsze łodzie i pontony (to zaklęty krąg: łodzie są zagrożone już w chwili wyjścia w morze, więc de facto odbywa się tam ciągła akcja ratunkowa).

Ale jest jeszcze jeden powód, wstydliwy: mafia. O tym, że kontrola nad ośrodkami dla migrantów może być dla mafii bardziej opłacalna niż narkotyki, włoska prasa pisała już dawno. Wysokie sumy, jakie Rzym i Unia przeznaczają na pomoc, były łakomym kąskiem np. dla klanu Arena, którego 68 członków aresztowano w maju, gdy prowadzony przezeń pod przykrywką katolickiej organizacji ośrodek w Kalabrii okazał się pralnią pieniędzy. Według prokuratury w ciągu ostatniej dekady mafia mogła przejąć jedną trzecią ze 100 mln euro dotacji dla tej instytucji. Również wyniki tegorocznej kontroli centrum recepcyjnego na Lampedusie (wcześniej zarządzanego przez tę samą organizację) wykazały zawyżanie kosztów i statystyk. Skala zasięgu mafii jest trudna do oszacowania – mowa o setkach ośrodków i stowarzyszeń na południu Włoch, które finansują się często z dotacji publicznych.

Zamknięcie włoskich portów dla organizacji pozarządowych, czyli w rezultacie ograniczenie liczby nowych migrantów, może być zatem elementem walki z mafią. Najbardziej ucierpieliby jednak na tym najmniej winni: migranci i uchodźcy. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]