Izrael wstrzymuje oddech

Choć od wyborów – już drugich w tym roku, przyspieszonych – minął ponad tydzień, najbliższa polityczna przyszłość Izraela wciąż jest niepewna.
z Tel Awiwu
Czyta się kilka minut
FOT. AHMAD GHARABLI / AFP / East News /
FOT. AHMAD GHARABLI / AFP / East News /

Żadna z dwóch największych partii – ani Likud Beniamina Netanjahu, ani Kahol-Lawan (hebr. Niebiesko-Biała) Beniego Ganca, mająca niewielką przewagę nad Likudem – nie mogła stworzyć koalicji, która dałaby jej odpowiednią liczbę mandatów potrzebnych do uformowania rządu. W minioną niedzielę prezydent Re’uwen Riwlin spotkał się z partiami, które złożyły swoją rekomendację co do osoby przyszłego premiera. Największym zaskoczeniem okazał się udział partii izraelskich Arabów, która w wyborach zajęła trzecie miejsce. Fakt, że ich Zjednoczona Lista (na zdjęciu jej plakat wyborczy) spotkała się z prezydentem, jest przełomowy: oto wspólnota arabska, od lat zdystansowana do polityki Izraela, jest gotowa na współdecydowanie o przyszłości kraju. Za wszelką cenę, podobnie jak cała opozycja, chce się też pozbyć Netanjahu. 

Czas tego ostatniego w polityce właśnie się kończy. Najdłużej urzędujący premier w historii Izraela oczekuje teraz nie tylko na decyzję Riwlina – bo to prezydent zdecyduje, kto z kontrkandydatów jako pierwszy otrzyma szansę na zbudowanie koalicji – ale też na październikowe przesłuchanie przez prokuratora.

Jeśli nikomu nie uda się stworzyć koalicji, możliwy jest też radykalny scenariusz: prezydent zwoła trzecie w ciągu ostatnich miesięcy wybory. W całym tym galimatiasie jedno jest pewne: pogrążony w politycznym chaosie kraj czekają poważne zmiany.  

Czytaj także: Kraj pod skórą: Patrycja Bukalska o nowej książce Karoliny Przewrockiej-Aderet

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 39/2019