Komentator niedawnej audycji ,,7 dni świat” powiedział, że o ile w Anglii główne protesty antywojenne odbywały się tuż przed wojną, a kiedy wybuchła, Anglicy z niezawodnym instynktem skupili się wokół rządu i państwa - to u nas bywa odwrotnie.
To bardzo słuszna obserwacja. U nas właśnie w najtrudniejszych momentach wzmaga się warcholstwo. Z wrodzonym brakiem instynktu państwowego - usiłujemy to państwo rozszarpać na kawałki...!
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















