Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Idealista sprzed 200 lat

Idealista sprzed 200 lat

09.10.2017
Czyta się kilka minut
„To najczystszy syn wolności, jakiego kiedykolwiek spotkałem” – pisał Thomas Jefferson, współczesny mu polityk, potem prezydent USA. Jak kształtowały się poglądy Kościuszki?
Portret trzydziestoparoletniego Kościuszki w mundurze generała armii amerykańskiej. Malował Bolesław Jan Czedekowski, 1947 r., technika olejna. FUNDACJA KOŚCIUSZKOWSKA / PIOTR HAPANOWICZ
P

Pochodził z tradycyjnej, prowincjonalnej rodziny szlacheckiej. Jego pierwszych kilkanaście lat życia przypada na czasy saskie – wyraźny upadek państwa polskiego, a zarazem dominację formacji kulturowej zwanej sarmatyzmem. Tadeusz Kościuszko, rocznik 1746, wspominał potem: „zasady przyzwoitości, wpojone we mnie od najmłodszych lat, mają tak silny wpływ na [moje] uczucia”.

Początek formowania się świadomości Kościuszki miał miejsce zapewne w okresie edukacji w warszawskim Korpusie Kadetów. Wówczas przypuszczalnie ukształtowało się jego poczucie własnej wartości i właściwy poziom aspiracji. Epoka oświecenia, w której dorastał, propagowała model człowieka aktywnego. Celem jednostki miała być zarówno realizacja własnych potrzeb, jak też działanie na rzecz ogółu.

Podobny wzorzec postępowania dostrzegamy również u Kościuszki: jego ulubionym bohaterem był antyczny wódz Tymoleon z Koryntu (ok. 411 – ok. 337 p.n.e.), którego cenił za jego bezinteresowność w służbie publicznej.

Wykształceniu zawdzięczał Kościuszko szerokie horyzonty intelektualne, wielość pasji i zainteresowań, a także umiejętność refleksji natury filozoficznej. Od wczesnej młodości wykazywał też zdolności artystyczne i manualne. Bardzo lubił muzykę – przypisuje mu się skomponowanie dwóch polonezów i walca.

Znaczący wpływ na ukształtowanie świato­poglądu Kościuszki miał pobyt we Francji (w latach 1769–1775), w przededniu wydarzeń Wielkiej Rewolucji, oraz następnie pobyt w Ameryce Północnej i udział w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych (w latach 1776–1784; kolejny pobyt w Stanach, przez kilkanaście miesięcy w latach 1796-97 – w roli emigranta zmuszonego do opuszczenia ziem polskich po upadku powstania w 1794 r. – będzie mieć już charakter raczej sentymentalny). Te właśnie podróże po Europie, pobyt we Francji i przede wszystkim w rodzących się Stanach uczyniły z niego obywatela świata.

Otwarty na nowoczesną wtedy wizję świata, był świadkiem przemian i kształtowania się nowego ideału człowieka. Bliska mu była oświeceniowa doktryna praw naturalnych, do których Deklaracja niepodległości USA z 1776 r. zaliczała prawo do życia, wolności i dążenia do szczęścia.

Kształtująca się amerykańska demokracja stała się dla niego wzorem ustroju politycznego. W czasach, gdy większość państw europejskich było monarchiami, on był zadeklarowanym przeciwnikiem absolutyzmu i orędownikiem zasad republikańskich. Jak wspominał gen. Horatio Gates, jeden z dowódców młodej armii amerykańskiej, „Kościuszko jest jedynym prawdziwym republikaninem, jakiego kiedykolwiek poznałem”.

Przykładem republikańskich przekonań było jego wystąpienie w październiku 1799 r. do francuskiego ministra wojny z żądaniem, aby wszyscy nowo mianowani oficerowie Legii Naddunajskiej z gen. Karolem Kniaziewiczem (1762–1842) na czele, a także szeregowi, „złożyli przysięgę na nienawiść królom i arystokratom oraz na wierność wiekuistym zasadom wolności i równości”. Legia, powstała w 1799 r., była – obok Legionów Polskich we Włoszech – jedną z polskich formacji wojskowych tworzonych u boku Francji i z nadzieją, że rewolucyjny Paryż wesprze sprawę polską; wielu żołnierzy z obu Legii koniec końców wylądowało na San Domingo, francuskiej kolonii, by tłumić bunt niewolników....

Wolność, dobro najsłodsze

Choć niemal połowę życia spędził poza krajem, pozostał Polakiem – marzącym o wielkości swego kraju i jego mieszkańców.

Kościuszko był człowiekiem nowoczesnym, w najlepszym tego słowa znaczeniu, współczesnym nam, bliskim. Cechowało go mądre odrzucenie wielu konwenansów, dążenie do szlachetnej prostoty, bez rezygnacji jednak z tego, co buduje szlachetność człowieka: honoru, wierności wartościom etycznym, umiłowania wolności każdego człowieka i narodu.

Efektem doświadczeń Kościuszki było wypracowanie własnej filozofii życia, w której pierwszoplanowa była właśnie idea wolności. A jej podstawą była idea postępu i nadzieja na poprawę losu każdego.

Znamienne są jego słowa: „Wolność to najsłodsze dobro, którego człowiek na ziemi kosztować może”. Uważał, że każdy człowiek ma prawo do wolności i równego traktowania. Jak pisał o Kościuszce amerykański działacz niepodległościowy, a potem trzeci w kolejności prezydent nowego państwa, Thomas Jefferson (1743–1826): „To najczystszy syn wolności, jakiego kiedykolwiek spotkałem, i to takiej wolności, która należy się wszystkim, a nie garstce bogaczy”.

Pojęcie społeczeństwa miało dla Kościuszki szerokie znaczenie. Dostrzegał istnienie wykluczonych grup: chłopów w Polsce, czarnych niewolników w Stanach czy też kobiet w życiu publicznym. Miał odwagę krytykować taki stan rzeczy. A co więcej, miał pomysły na zmianę tej sytuacji.

Zaczął od siebie, wydając dokumenty zwracające wolność we własnych majątkach: chłopom w Polsce i niewolnikom w Ameryce Północnej, a także myśląc o zabezpieczeniu ich przyszłości przez edukację i wykształcenie. Był jednym z prekursorów myślenia o uwolnieniu Afroamerykanów. Przeciwstawiał ideę niepodległości Stanów Zjednoczonych niesprawiedliwości, jaką było niewolnictwo. Przed wyjazdem z tego kraju 5 maja 1798 r., sporządził dokument o znamionach testamentu, przeznaczając swój majątek w Stanach na wykup czarnych niewolników i ich odpowiednie kształcenie. Realizatorem testamentu miał być Jefferson. Po śmierci Kościuszki Jefferson nadał dokumentowi formę testamentu, jednak nie został jego wykonawcą (niektórzy twierdzą, że z uwagi na podeszły wiek; inni są w tej kwestii bardziej krytyczni wobec amerykańskiego prezydenta).

Stosunek Kościuszki do sprawy niewolnictwa był przejawem z jednej strony oświeceniowego humanitaryzmu, z drugiej idealizmu. W kwestii prawa każdego człowieka do wolności radykalnością działań wyprzedzał zdecydowanie swoją epokę.

Inaczej niż Jefferson – także przeciwnik niewolnictwa – nie brał jednak pod uwagę ekonomicznych skutków jego zniesienia. Zgadzając się z poglądami Kościuszki, Jefferson nie zdobył się na to, by przeciwstawić się porządkowi społecznemu, którego był beneficjentem. Zgodnie z wolą Kościuszki w 1826 r. założono szkołę dla dzieci murzyńskich w Newark, w stanie New Jersey, noszącą nazwę Kosciusko School.

Chcąc oświecić lud, trzeba go uwolnić

Kościuszko domagał się zniesienia poddaństwa, wolności dla chłopów, poważnej redukcji, a nawet likwidacji obowiązków feudalnych, w tym pańszczyzny na ziemiach polskich. U podstaw tych działań leżały idee fizjokratyzmu, a także zaczerpnięta z USA wizja budowy nowoczesnej, obywatelskiej armii i społeczeństwa.

Kwestię tę w powstaniu – nazwanym potem jego imieniem – miał rozwiązać wydany przez Kościuszkę 7 maja 1794 r. Uniwersał połaniecki. Dokument ten wprowadził wolność osobistą chłopów, którzy tworzyli większość społeczeństwa Pierwszej Rzeczypospolitej. Ponadto zapewniał im nieusuwalność z gruntów, ograniczał pańszczyznę na czas insurekcji.

Akt ten zmierzał do wprowadzenia równości wszystkich mieszkańców Rzeczypospolitej i świadczył o dalekowzroczności Kościuszki, który już wcześniej podkreślał, że za samą szlachtę bić się nie będzie. Słusznie uważał, że bez wolności wszystkich obywateli nie można mówić o niepodległości państwa. Był więc jednym z prekursorów nowej wizji państwa.

W czasie emigracji jego zapatrywanie się na kwestię włościańską uległo jeszcze radykalizacji. W broszurze „Czy Polacy wybić się mogą na niepodległość?” znajdujemy jego postulat istotnych zmian społecznych. „Mniemają niektórzy, iż potrzeba pierwej oświecić lud zanim da się mu wolność. Ja rozumiem przeciwnie – że chcąc oświecić lud, trzeba go uwolnić”.

Poglądy Kościuszki wyprzedzały znacznie polską myśl polityczną. Już w liście do ministra Josepha Fouchégo z 1807 r. pisał, że „skłonności moje są zawsze za Republiką”. Postulował: w odrodzonym państwie polskim „chłopi będą wolni i otrzymają na własność teraźniejsze swoje posiadłości”. Postulat zniesienia niewoli chłopów w ciągu 10 lat i używania „swojego mienia z prawem zupełnej własności” pojawia się też w liście do cara Aleksandra I z 1814 r. Analogiczne propozycje przedstawił w „Napomnieniach względem poprawy losu włościan w dawniejszym Księstwie Warszawskim” i w nocie do księcia Adama Czartoryskiego w sprawie włościańskiej.

Kościuszko postulował zniesienie poddaństwa i docelowo uwłaszczenie chłopów w dobrach narodowych. Ich śladem mieli pójść następnie właściciele prywatnych majątków. Postulując uwłaszczenie chłopów, nie podejmował kwestii odszkodowania byłym właścicielom.

Pod koniec życia, 2 kwietnia 1817 r., sporządził w szwajcarskiej Solurze testament, który był pewnego rodzaju manifestacją w sprawie chłopskiej. Czytamy w nim: „Czując głęboko, że poddaństwo przeciwne jest prawu natury i pomyślności narodów, oświadczam (...), że znoszę je zupełnie i na wieczne czasy w majątku moim Siechnowicze. (...) Uznaję więc mieszkańców wsi do majątku tego należącej za wolnych obywateli i nieograniczonych w niczym właścicieli posiadanych gruntów. Uwalniam ich od wszelkich bez wyjątku danin, pańszczyzny i powinności osobistych, do których dotąd względem majątku tego byli obowiązani (...)”.

Wypada się zgodzić z opinią Wirydianny Fiszerowej o Kościuszce, że miał „demokratyczne skłonności (...). On czuł istotnie równość – on ją praktykował”.

Prawa boskie, prawa ludzkie

Chwilę uwagi warto poświęcić religijności Kościuszki. Został ochrzczony on jako katolik, a pochodził z rodziny wielowyznaniowej: wśród jego przodków byli prawosławni i unici, zaś prababka, Zuzanna z Rakowskich Kościuszkowa, była arianką.

Rodzice Kościuszki przekazali dzieciom tradycyjne wzorce pobożności. Znaczny wpływ na przekonania Kościuszki wywarł oświeceniowy deizm. Doktryna ta zakładała istnienie Wyższej Istoty, jako twórcy świata, jednak nieingerującej w doczesne życie ludzi. W memoriale z 1814 r. pisał: „Ten ogromny świat wypełniony nieskończoną ilością gwiazd i nasze serca (...) dowodzą wyraźnie istnienia Istoty Najwyższej. Nie rozumiemy Jej wcale, ale czujemy Ją wszędzie i wszyscy musimy Ją czcić”.

Stosunek Kościuszki do Boga może obrazować jeden z jego rysunków, wykonany w latach 1769-74: przedstawia on ukrzyżowanego Chrystusa, o twarzy wyrażającej nie rezygnację, lecz protest, bunt i prometejską odwagę.

O praktykach religijnych Kościuszki niewiele wiemy. Przypuszczalnie nie przestrzegał w tym względzie zaleceń Kościoła. Jego relacje z hierarchią katolicką nie były najlepsze, choć w złożonej 24 marca 1794 r. na Rynku krakowskim przysiędze znalazła się inwokacja „przysięgam w obliczu Boga” oraz zakończenie „Tak mi dopomóż Bóg i niewinna męka Syna Jego”. Wiele kontrowersji wśród duchowieństwa wzbudził nakaz, aby przekazać na rzecz insurekcji kosztowności znajdujące się w katolickich świątyniach.

Po powstaniu poglądy Kościuszki stały się jeszcze bardziej antyklerykalne, co też było typowe dla jego pokolenia. Był zawiedziony rolą, jaką Kościół katolicki odgrywa w utrzymywaniu stosunków feudalnych, w tym poddaństwa chłopów. Jego krytycyzm w pełni ujawnił się w memoriale sporządzonym pod adresem księcia Adama Jerzego Czartoryskiego wiosną 1814 r. Pisał: „Naród powinien być panem i władcą swojego losu i jego prawa powinny być przeto wyższe nad prawami Kościoła; żadna religia nie powinna stać z nimi w sprzeczności przez odwoływanie się do praw boskich, ale przeciwnie, każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez dany naród”. Zarzucał duchowieństwu hipokryzję, obskurantyzm i wykorzystywanie niewiedzy ludu.

Ideałem Kościuszki było państwo świeckie, w którym Kościół nie będzie miał kontroli nad nauczaniem, a wszystkie wyznania uzyskają jednakowe prawa i przywileje. Podkreślał, że pierwszym krajem na świecie, który znalazł właściwą równowagę między wolnością wyznania a wolnością polityczną, były Stany Zjednoczone Ameryki.

Brak jest dowodów źródłowych na to, aby Naczelnik należał do masonerii. Przed śmiercią zaś przyjął ostatnie namaszczenie [patrz rozmowa z prof. Franciszkiem Ziejką w tym dodatku – red.].

Wszystko dla Ojczyzny

W 1794 r. Kościuszko poderwał obywateli Pierwszej Rzeczypospolitej – Polaków i Litwinów – do czynu zbrojnego, wskazując, że walka jest jedyną drogą do odbudowy państwa i przekreślenia hańby zaborów.

Niemcewicz stwierdzał, że Kościuszko „miłował gorąco wolności i niepodległość narodową”, zaś Józef Maksymilian Ossoliński, że „ożywia go tylko miłość Ojczyzny, żadna inna namiętność nie ma władzy nad nim”. Ważnym wskazaniem Kościuszki dotyczącym powinności obywatelskiej były następujące słowa: „Obywatel, który chce szczycić się być dobrym Polakiem, powinien poświęcić wszystko dla Ojczyzny i być zawsze ludzkim i sprawiedliwym”.

W ostatnich latach życia, podczas pobytu w szwajcarskiej Solurze – definitywnie zniechęcony do polityki – swe zainteresowania kierował ku sprawom edukacji, wskazując jako wzór do naśladowania szwajcarskie doświadczenia Johanna Hein­richa Pestalozziego (1746–1827) czy też Philippa Emanuela von Fellenberga.

Kościuszko znany był w Solurze z działalności filantropijnej, zwano go „dobroczyńcą ubogich”. Jednym z jego ważniejszych wskazań obywatelskich było „uszczęśliwienie drugich w największym u mnie poszanowaniu”. Nie był zwolennikiem radykalnych rozwiązań, kierował się umiarem i rozwagą. W liście do księcia Czartoryskiego z 18 lipca 1815 r. zawarł jedną z celniejszych swoich refleksji: „Jeżdżąc po najnajwyższych górach i po najnajmniejszych dołach nauczyło mnie, iż najlepiej trzymać się środkowej drogi, jeżeli ją znaleźć można”.

Kariera i sława nie były dla niego celem nadrzędnym. Śledząc jego losy można dostrzec, że najbardziej cenił wartości moralne i etyczne. Takie jak uczciwość, honor i sprawiedliwość. ©

PIOTR HAPANOWICZ jest historykiem, kierownikiem Oddziału Pałac Krzysztofory w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

i, podobnie jak Kościuszko, który nie miał ani jednego, "także przeciwnik niewolnictwa". Cóż za subtelna ironia!
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]