Historia w Tygodniku (41/2007) - Ukraina

30 września na Ukrainie odbyły się wybory parlamentarne. O przeszłości główni uczestnicy kampanii nie mówili prawie wcale albo odwoływali się do niej w sposób unaoczniający skalę trudności, jakie ukraińskie społeczeństwo ma z percepcją własnej historii. Dla przykładu: komuniści w sugestywnym klipie telewizyjnym pytali wyborców, czy chcą być spadkobiercami generała Nikołaja Watutina (zginął z rąk UPA, a jego pomnik stoi w pobliżu Rady Najwyższej), czerwonego partyzanta Sidora Kowpaka czy też Stepana Bandery i Romana Szuchewycza.
Czyta się kilka minut

Dla ukraińskich elit historia jest nadal jedynie drobnym elementem rzeczywistości. Niekiedy można odnieść wrażenie, że to zagraniczni badacze bardziej niż ich ukraińscy koledzy skupiają się na poszczególnych epizodach historii kraju. Współczesnej Ukrainie trudno jednak uciec od historii, która co rusz upomina się o Ukraińców - w Kijowie do dziś dnia nie może stanąć pomnik Semena Petlury, w Odessie w przededniu odsłonięcia pomnika carycy Katarzyny II doszło do niespotykanych ulicznych protestów.

Przeszłość i teraźniejszość - mimo powierzchownego poczucia marginalizacji historii - są nad Dnieprem splątane silnymi więzami. By zrozumieć współczesną Ukrainę, Ukraińcy, i nie tylko oni, powinni sięgać dalej niż do okresu

II wojny światowej i poza granice Wołynia i Galicji Wschodniej. Temu zadaniu dobrze służy dodatek do "Tygodnika Powszechnego".

Piotr Tyma

Prezes Związku Ukraińców w Polsce

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2007