Hillsborough: sprawiedliwość po latach

30 tysięcy mieszkańców Liverpoolu zjawiło się w minionym tygodniu na głównym placu tego brytyjskiego miasta, by uczcić werdykt sądu, oddający sprawiedliwość ofiarom tragedii na stadionie Hillsborough.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Peter Byrne
/ Fot. Peter Byrne

Dwadzieścia siedem lat temu, 15 kwietnia 1989 r., zginęło tam 96 kibiców: zadeptanych i zaduszonych na zatłoczonych ponad miarę, ogrodzonych metalowym płotem trybunach. Dopiero teraz ława przysięgłych orzekła, że odpowiedzialność za ich śmierć spoczywa na dyrygującej przepływem kibiców policji i opieszałych służbach ratunkowych – inaczej niż w 1991 r., gdy pierwszy proces zakończył się orzeczeniem o nieszczęśliwym wypadku, a fanów z Liverpoolu próbowano uczynić współodpowiedzialnymi za tragedię. Premier David Cameron, który już w 2012 r. przepraszał w parlamencie za lata kłamstw i fałszowania dowodów w tej sprawie, teraz podziękował na Twitterze rodzinom ofiar, które przez ćwierć wieku „z niezwykłą odwagą domagały się prawdy”. O wyroku na pierwszych stronach poinformowały wszystkie angielskie gazety – poza tabloidem „The Sun”, który bezpośrednio po katastrofie oskarżył kibiców o okradanie ciał ofiar, oddawanie moczu na policjantów i utrudnianie akcji ratunkowej, za co od tamtej pory – mimo przeprosin z 2004 r. – jest konsekwentnie bojkotowany na terenie hrabstwa Merseyside. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2016