Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Haga: azyl w kaplicy

Haga: azyl w kaplicy

03.12.2018
Czyta się kilka minut
W środku trwa modlitwa, ale żeby wejść do kaplicy, trzeba skorzystać z dzwonka – napis przy drzwiach głosi: „zamknięte z powodu wyjątkowej sytuacji”.
NIELS WENSTEDT / PAP
W

W takich okolicznościach już od pięciu tygodni trwa nabożeństwo, które kilkuset pastorów i wolontariuszy odprawia w jednej z haskich świątyń. Ich cel: uniemożliwienie holenderskim urzędnikom deportacji przebywającej tu rodziny z Armenii (na zdjęciu). Zgodnie z tradycją służby państwowe nie wchodzą do świątyń podczas uroczystości religijnych.

Rodzina Tamrazjanów przybyła do Holandii przed ośmioma laty uchodząc, jak utrzymywała, przed prześladowaniami politycznymi w swoim kraju. Ich wniosek o azyl został niedawno ostatecznie odrzucony; trojgu dzieci odmówiono też skorzystania z przepisów, które chronią najmłodszych mieszkających w Holandii przez co najmniej pięć lat. Psychologowie zajmujący się rodziną uważają, że po upływie takiego czasu przymusowy powrót do Armenii grozi dzieciom traumą. Oskarżają też ministra ds. migracji o celowe odrzucanie ponad 90 proc. wnoszonych w imieniu dzieci petycji.

28 października do akcji wkroczył więc Kościół protestancki – pastor Axel Wicke, używając klawiaturowego skrótu „kopiuj-wklej” skompilował liturgię z ostatnich 10 lat, a następnie modlił się i śpiewał w kaplicy tak długo, aż znaleźli się jego zastępcy. Do tej pory w prowadzeniu nabożeństwa pomogło mu już pół tysiąca ludzi. Kościół odpiera zarzuty o mieszanie się w wewnętrzne sprawy państwa. „Naszym celem – napisał w oświadczeniu – jest zapewnienie czasu i przestrzeni na rozmowę z rządem o dylemacie, z którym żaden Kościół nie powinien być konfrontowany: wyborze między szacunkiem dla władz a ochroną praw dzieci”. Wbrew pozorom nie jest to sprawa odosobniona – tylko w Holandii w podobnej sytuacji znajduje się około ośmiuset najmłodszych azylantów. ©℗

Czytaj także: Łukasz Koterba: Holandia, nie Brytania

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]