Grudka na drogę

Grudka gliny zrzucona przez kogoś z wiaduktu na autostradę A2.
Czyta się kilka minut

Grudka gliny trafia przednią szybę pędzącego pojazdu.

Szyba idzie w drobny mak.

Kierowca traci panowanie nad pojazdem, traci panowanie nad życiem swoim i pasażerów. Panowanie przejmuje ślepy traf, osobnik bardzo niebezpieczny. W okolicznościach autostradowych trudno z nim pertraktować, perswadować, żeby oszczędził.

Stochastyczna katastrofa drogowa czai się na każdym wiadukcie nad autostradą.

Spustoszenia niemalże ostateczne przy dopuszczalnej prędkości 140 km/h.

Ech, młodzież, młodzież czasem chce pograć z losem nie tylko na fliperach.

Czysty przypadek zapewnia bezkarny dreszczyk emocji – wszak nawet nasza policja jest bezradna.

Nie trzeba mówić o grudkach na asfalcie, bo grudek będzie więcej.

Losowi trzeba pomóc, a młodość lubi się wyszumieć, zwłaszcza cudzym kosztem.

Nauka nie idzie w las, szerzy się jak lasu pożar.

Dlatego ciiiiii... Nie nagłaśniajmy faktu, że...

Polskie wyrostki w wolnych chwilach lubią przebywać na wiaduktach nad autostradą.

Spędzać wolny czas, władczo ryzykując anonimowe życie zamknięte w rozpędzonej w dole metalowej puszce. Mogą decydować.

Oni mają okazję zmierzenia się ze ślepym trafem. Subtelnie, nie to, że od razu młyński kamień czy kostka brukowa. Co to, to nie!

Grudka gliny bądź żwirek. Mała rzecz, a cieszy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 48/2012