Reklama

Gigant miłości bliźniego

Gigant miłości bliźniego

20.05.2019
Czyta się kilka minut
Zmarł brat Jerzy Marszałkowicz, jedna z najważniejszych w powojennej Polsce osób zaangażowanych w pomoc bezdomnym, twórca Towarzystwa św. Brata Alberta prowadzącego liczne domy i miejsca pomocy.
TOMASZ PIETRZYK DLA „TP”
U

Urodził się w 1931 r. w Zgłobicach pod Tarnowem. Ukończył wrocławskie seminarium duchowne, ale z powodu słabego zdrowia nie przyjął święceń kapłańskich, był diakonem. Pracując na furcie w seminarium, opiekował się bezdomnymi, z którymi w końcu zamieszkał. W 1981 r. założył Towarzystwo św. Brata Alberta. W 1995 r. „za ofiarną służbę bezdomnym” otrzymał Medal św. Jerzego. W chwili śmierci miał 88 lat. ©℗

Czytaj także: Mariusz Sepioło: Brat Jerzy od bezdomnych

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

razem z nimi i chleb i przestrzeń. Ale drugi, i to w imię "wartości chrześcijańskich", ze swej życiowej przestrzeni usuwa "śmierdziela", który swoją "ciapatością" sam skazał się na eliminację z porządnego świata. "Śmierdziel" i "obdartus" to stygmaty nadawane także tym, co nie osiągają pewnego standardu glamour, gdzie powierzchowny blichtr jest wartością samą w sobie. Kult powierzchownej elegancji(a w alternatywie-chipsowską abnegację) można wyjaśnić wpływami lewicowej kontrkultury, jako skutek intelektualnego i moralnego wypłycenia wyborem bezbożnictwa. Coż jednak począć z glamour "wartości chrześcijańskich"-tych wszystkich opcji swoistej "koronacyjnej" estetyki i kultu plemiennych bóstw, gdzie nie ma miejsca dla wszelkiej maści odmieńców-także dla "perwersyjnego" Boga w koronie cierniowej i ukrzyżowanego "za grzechy świata". Wychodzi na to, że podział na ideologiczne prawo i lewo, ma się nijak do Chrystusowego podziału na owce i kozy...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]