Gdy Pawlak się obraża, wszystkich boli głowa

Przegrana Waldemara Pawlaka i zwycięstwo Janusza Piechocińskiego na Kongresie PSL to oczywiście zaskoczenie, ale bardziej zaskoczyła natychmiastowa deklaracja byłego już szefa Stronnictwa o odejściu z funkcji wicepremiera i ministra gospodarki.
Czyta się kilka minut

Kariera Pawlaka jest pełna wzlotów i upadków, bywał prezesem PSL w latach 90., bywał szefem rządu, potem na kilka lat wylądował na marginesie, by znów wrócić na szczyty. Zawsze kierował się chłopskim rozumem – uporem, ale i pragmatyzmem. Tym razem wzięło go na odruch radykalny, desperacki i chyba nie do końca przemyślany. PSL słynęło z troski o jedność – to pozwoliło partii przetrwać szturm Samoobrony i niskie sondaże.

Zmiana na czele PSL dowodzi, że emocje nie omijają nawet tego ugrupowania. Te emocje mogą poruszyć większe siły w polityce. Deklaracja Pawlaka stawia wyzwanie przed premierem Tuskiem. Z jednej strony PSL desygnuje do rządu, kogo chce, ale z drugiej strony obsada stanowisk to jego prerogatywa. Zmiana lidera i odmłodzenie PSL (pozorne, bo Piechociński jest niemal w wieku Pawlaka, faktyczne, bo w jego otoczeniu jest sporo młodych działaczy) mogą natchnąć choćby Grzegorza Schetynę. Nowy lider PSL, jeśli zechce obrócić swe słowa w czyny, będzie musiał też pokazać nową jakość w rządzie – a to może wywołać iskrzenie w koalicji. Zamiast od hucznego świętowania, głowa musiała go więc rozboleć od niespodziewanych kłopotów. Urzędowanie zaczął od łagodzenia sytuacji, zapewniania o poparciu dla Pawlaka i namawiania go do pozostania w rządzie. Poparcie, jakie dostał rywal podczas wyborczego starcia, pokazuje, że on też ma oddanych ludzi, którzy mogą teraz „podkładać świnię” Piechocińskiemu i psuć jego wizerunek w oczach PO.

Czasy są niespokojne, jeden artykuł może wywołać burzę, kryzys puka do bram. Tusk, który stoi przed problemem „znudzenia się” Polakom, też ma powody do bólu głowy. Odejście Pawlaka i nawoływania do zmian w jego partii – ulgi z pewnością mu nie przyniosą.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 48/2012