Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Franciszkowa rewolucja peryferii

Franciszkowa rewolucja peryferii

07.11.2016
Czyta się kilka minut
W Rzymie u boku papieża po raz kolejny spotkali się współcześni wykluczeni. Geneza Światowych Spotkań Ruchów Ludowych zaczęła się kilkanaście lat temu w stolicy Argentyny.
Juan Grabois (pierwszy z prawej) podczas konferencji prasowej pierwszego Światowego Spotkania Ruchów Ludowych, 24 października 2014 r. Fot. Massimiliano Migliorato / EAST NEWS
W

Wiadomość o jego nominacji przemknęła przez katolickie media i zgasła. W lipcu 33-letni Juan Grabois, lider argentyńskiej organizacji Confederacion de Travajadores de la Economía Popular (czyli CTEP, co na polski przetłumaczyć można jako Konfederacja Pracowników Ekonomii Ludowej), został konsultorem Papieskiej Rady Iustitia et Pax. Zwykle nominacji konsultorów nawet nie zauważamy, ale tym razem wybrzmiało zdziwione pytanie: „Ten komunista?”. W odpowiedzi Juan Grabois tłumaczył, że to, co robi, to nie komunizm, lecz społeczna nauka Kościoła. Przekornie jednak, tuż po nominacji, zmienił profilowe zdjęcie na portalu społecznościowym na takie, gdzie ubrany w koszulkę z Che Guevarą pije z kubka z wizerunkiem papieża Franciszka.

Przyjaźń z Bergogliem

Ich biuro, rzecz jasna, nie jest w centrum przy reprezentacyjnej ulicy Buenos Aires, lecz w okolicy dworca...

17241

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Podejmuje Pani w swoich artykułach z reguły ważkie, często odważne i kontrowersyjne tematy. Proszę zwrócić większą uwagę na styl. Jestem zwyczajnie zaskoczony tym, że tekst w takiej formie poszedł do druku. "(...) można by powiedzieć, że grzmiał papież"? Pozdrawiam.

,,,powiedzmy to bez lęku: chcemy zmiany, prawdziwej zmiany, zmiany struktur. Ten system jest już nie do wytrzymania, nie mogą go znieść chłopi, pracownicy, wspólnoty, narody (...) Nie znosi go już ziemia, siostra Matka Ziemia, jak mawiał św. Franciszek”. Choć istotą chrześcijańskiego przesłania jest wezwanie do osobistego nawrócenia, jako "przemiany serca", to jednak w systemie, który reguluje relacje społeczne, jest coś do zrobienia. Te relacje zostały zdominowane przez "robienie pieniędzy"-poddane dyktatowi komercjalizmu-sytemu, na którym profitują nieliczni kosztem większości. Dlatego trzeba przede wszystkim zmienić pieniądze, by były one rzeczywistym ekwiwalentem w wymianie dóbr. Dzisiejszy sytem finansowy, opatry na fiducjarnym pieniadzu pochodzącym z oprocentowanego długu bankowego, jest przede wszystkim instrumentem władzy. W Argentynie, w nastepstwie bankructwa tego państwa i załamania się systemu finansowego, zwykli ludzie, dla ułatwienia wymiany towarowo-usługowej miedzy sobą, zaczęli posługiwać się nowymi pieniędzmi-tzw. "kredytami". Być może, że jest to zaczątek nowego systemu finansowego, wolnego od 50% haraczu na rzecz bankowych "bogów-kreatorów", którzy zdobyte środki, przeznaczają na kształtowanie globalnej polityki wg. własnego widzimisię. Dobrze, że mamy "argentyńskiego" papieża, dobrze, że w Polsce istnieje neokatechumenat oparty na "latynowskich" wzorcach. Potrzebujemy jeszcze nowych pieniędzy-obok nauki o międzyludzkiej solidarności.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]