Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Prawo do pracy, domu i ziemi

Prawo do pracy, domu i ziemi

13.11.2016
Czyta się kilka minut
Juan Grabois, organizator Światowego Spotkania Ruchów Ludowych: Nie jestem pewien, czy we wszystkim mamy rację, ale dialog i dawanie głosu tym, którzy są go pozbawieni, nie może być złą rzeczą.
Fot. Massimiliano Migliorato / CPP / EAST NEWS
Z

ZUZANNA RADZIK: Urodziliśmy się w tym samym 1983 r., w stołecznych miastach, w klasie średniej, ale Ty jesteś działaczem ludowym. Jak to się stało?

JUAN GRABOIS: W 2001 r. w Argentynie miał miejsce duży kryzys gospodarczy. Mieszkańcy centralnej części Buenos Aires – klasa średnia – zaczęli widzieć u siebie peryferie, bo mieszkańcy slumsów przychodzili i grzebali w śmietnikach, segregując ich śmieci. Śmieci średniej i średniej wyższej klasy. Miałem 18 lat i zobaczyłem na ulicy koło mojego domu ludzi w moim wieku wykonujących tę pracę, ale prześladowanych przez policję i dyskryminowanych przez moich własnych sąsiadów. Z innymi ludźmi z sąsiedztwa zaczęliśmy robić spotkania ze zbieraczami śmieci i zainicjowaliśmy nasz, Ruch Wykluczonych Pracowników (Movimento dos Trabalhadores Excluídos). Tymczasem ja zaczynałem studia prawnicze...

...

10721

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Jestem z kraju, w którym lubi się Franciszka wybiórczo". Z czego ta wybiórczość może wynikać? Czy może z tego, że władza, którą reprezentuje papież Franciszek, jest w jego wykonaniu za mało bombastyczna, pozbawiona samego splendoru władzy, jako przewagi nad drugim człowiekiem? Że za dużo w jego retoryce jest solidarności z dyskryminowaną biedotą i retoryki otwartości na grzeszników? Jak przy takim władcy budować swoją władzę o oparciu o "autorytet Kościoła"? Papieże od momentu, gdy Paweł VI sprzedał papieską tiarę na rzecz biedoty,prezentują się bez tego insygnium władzy. Dla wielu "konserwatywnych katolików" jest to znak odstępstwa papieży od Chrystusa. Dziś w Polsce ta opcja obrony tradycji, bedzie koronować tiarą(?) Chrystusa na Króla Polski. Ciekawe,czy ci zadeklarowani tradycjonaliści są świadomi tego, że ziemską koroną dla Syna Bożego była (i jest) ta upleciona z cierni, zaś berłem trzcina, a tronem krzyż? Władza Syna Bożego, to nie władza z pozycji ziemskiego tronu; a władza ziemska, to potrafi odurzyć każdego, nawet świętego...Może i dlatego to odurzenie powoduje pewną opieszałość w działaniu Kościoła jako hierarchicznej instytucji. Tą opieszałość można zarzucić Kościołowi w kwestii obrony społecznej większości przez wyzyskiem kapitału i kapitalistycznymi stosunkami społecznymi, jakie już od kilkuset lat, coraz dotkliwej trapią ludzkość. Encyklika Leona XIII "Rerum novarum", początkująca społeczną naukę Kościoła, pojawiła się ponad 50 lat później niż "Manifest komunistyczny" K. Marksa. To świadczy o tym, że kościele młyny czasami mielą zbyt powoli...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]