Franciszek nie zostawił w testamencie żadnych dyspozycji co do majątku. Dlaczego?

Jaką postawę chciał nam polecić do naśladowania swoim życiem zmarły papież?
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

Ostatnie słowo Franciszka. Testament prosty i przejmujący zarazem – jak cały jego pontyfikat. Dyspozycje co do pochówku (dość detaliczne). I „dyspozycja” własnym cierpieniem: „o pokój w świecie i braterstwo między narodami”. Żadnych dyspozycji co do majątku. Dlaczego? Gdyż go nie posiadał. Wszystkie otrzymywane dary były natychmiast przekazywane na rzecz ubogich. Wiem to od kardynała Konradapapieskiego jałmużnika. Franciszek przekazywał mu wszystko: od otrzymywanych najlepszych modeli samochodów, przez wózki inwalidzkie, po buty, skarpetki, a nawet chusteczki do nosa.

Co można było rozdać natychmiast – kardynał rozdawał; co nie – spieniężał, a otrzymane pieniądze szły zaraz na potrzeby bezdomnych i biednych. Taka postawa papieża kryje się również za jednym z ostatnich jego poleceń – całkowitego opróżnienia osobistego konta w banku.

Papież Franciszek jak święty Franciszek

Franciszek nie miał własności. Właśnie tym najbardziej upodobnił się do obranego na czas pontyfikatu patrona – św. Franciszka z Asyżu. Wybierając „Panią Biedę”, Franciszek nie chciał własności w świecie, w którym to właśnie własność wyznaczała każdemu miejsce w społecznej hierarchii. Łacińskie słowo „dominium” oznaczało jednocześnie „władzę” i „własność” – tyle znaczysz, ile masz! Czy to już przeszłość?

Postawa papieża (tak, jak postawa Biedaczyny osiemset lat temu) jest wezwaniem do odwrócenia porządku – jest syntezą postulatu „Kościoła ubogiego dla ubogich”.

Co zrobimy z tym znakiem? Osiem wieków temu intuicja Franciszka została porzucona nawet w gronie jego uczniów, i to już w następnym pokoleniu (może nawet jeszcze w tym samym?). Potem stała się celem równie zawiłych, co brutalnych teologicznych ataków i dyskusji, w których zła odpowiedź na pytanie „czy Jezus miał, czy nie miał na własność trzosa, o którym wspomina Ewangelia (por. J 12, 6; 13, 29)?” mogła skutkować... śmiercią na stosie.

Tak czy owak, ubóstwo w rozumieniu Franciszka z Asyżu zostało w pamięci Kościoła jedynie jako jego osobisty wybór, charyzmat, radykalizm – raczej nie do naśladowania. Trudno nie zapytać o recepcję ubóstwa „naszego” Franciszka. Zwłaszcza że tym razem mamy do czynienia nie tylko z charyzmatykiem, ale również z następcą Piotra.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 19/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Testament Franciszka