Ostatnie słowo Franciszka. Testament prosty i przejmujący zarazem – jak cały jego pontyfikat. Dyspozycje co do pochówku (dość detaliczne). I „dyspozycja” własnym cierpieniem: „o pokój w świecie i braterstwo między narodami”. Żadnych dyspozycji co do majątku. Dlaczego? Gdyż go nie posiadał. Wszystkie otrzymywane dary były natychmiast przekazywane na rzecz ubogich. Wiem to od kardynała Konrada – papieskiego jałmużnika. Franciszek przekazywał mu wszystko: od otrzymywanych najlepszych modeli samochodów, przez wózki inwalidzkie, po buty, skarpetki, a nawet chusteczki do nosa.
Co można było rozdać natychmiast – kardynał rozdawał; co nie – spieniężał, a otrzymane pieniądze szły zaraz na potrzeby bezdomnych i biednych. Taka postawa papieża kryje się również za jednym z ostatnich jego poleceń – całkowitego opróżnienia osobistego konta w banku.
Papież Franciszek jak święty Franciszek
Franciszek nie miał własności. Właśnie tym najbardziej upodobnił się do obranego na czas pontyfikatu patrona – św. Franciszka z Asyżu. Wybierając „Panią Biedę”, Franciszek nie chciał własności w świecie, w którym to właśnie własność wyznaczała każdemu miejsce w społecznej hierarchii. Łacińskie słowo „dominium” oznaczało jednocześnie „władzę” i „własność” – tyle znaczysz, ile masz! Czy to już przeszłość?
Postawa papieża (tak, jak postawa Biedaczyny osiemset lat temu) jest wezwaniem do odwrócenia porządku – jest syntezą postulatu „Kościoła ubogiego dla ubogich”.
Co zrobimy z tym znakiem? Osiem wieków temu intuicja Franciszka została porzucona nawet w gronie jego uczniów, i to już w następnym pokoleniu (może nawet jeszcze w tym samym?). Potem stała się celem równie zawiłych, co brutalnych teologicznych ataków i dyskusji, w których zła odpowiedź na pytanie „czy Jezus miał, czy nie miał na własność trzosa, o którym wspomina Ewangelia (por. J 12, 6; 13, 29)?” mogła skutkować... śmiercią na stosie.
Tak czy owak, ubóstwo w rozumieniu Franciszka z Asyżu zostało w pamięci Kościoła jedynie jako jego osobisty wybór, charyzmat, radykalizm – raczej nie do naśladowania. Trudno nie zapytać o recepcję ubóstwa „naszego” Franciszka. Zwłaszcza że tym razem mamy do czynienia nie tylko z charyzmatykiem, ale również z następcą Piotra.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















